Adasio, ja żyję z jazdy, jeżdżę po całej UE i stoję w korkach, mam do czynienia z rowerami i skuterkami ( zwłaszcza w Paryżu ) i w życiu bym tak nie darł ryja na ulicy. Buractwo na najwyższym poziomie. Obojętnie co wcześniej koleś na rowerku zrobił. Zresztą - mieszkałem w UK 8 lat i wiem co ( bo nie kto ) tam zjechało. 90% to patologia. I fajna, wypożyczona lub wzięta na raty za ostatnią kasę, bryka tego nie zmieni.

