-
Cieka ciągle jestem czy to mit czy nie mit. W jedym warsztacie ostatnio jeden psioczył na nowe Fki a drugi mówił że są ok - no i bądź tu mądry :)
Z drugiej strony Fki mają juz 7 lat, więc ceny 90 tyś też są wysokie moim zdaniej. E65 były o wiele tańsze .
-
Rozmawiając z kolegą z ASO o nowych modelach BMW wyłonił mi się obraz nędzy i rozpaczy. A w szczególności blado wypada obraz F01. To chyba najbardziej usterkowy obecnie model BMW, a silnik 4.4 V8 wiedzie tu prym. Tak na prawdę w miarę godny polecenia jest jeszcze 3.0i względnie 3.0d aczkolwiek robił ostatnio takiego po 120 tyś gdzie łuszczyła się pompa wtryskowa i opiłki rozwaliły wtryski. Łączny koszt wymiany: 23k a zaraz potem maglownica do wymiany i kolejne 12k. Jak dla mnie to po prostu masakra. Nigdy bym nie kupił F01. Kumpel ma też zanjomych w ASO MB i oni mówią, że w Mercach takie usterki nie mają miejsca i nie ma z nimi jakichś poważniejszych problemów.
-
W Mercedesach przeważnie psują się tzw. "dupce" czyli małe rzeczy które wkurzają. Nie wpływają one w jakiś drastyczny sposób na fakt, iż auta są unieruchamiane.
Oczywiście są też przypadki gdzie niejednokrotnie skrzynia 7G-tronic odmawiała współpracy ale wiem, że MB w większości brał to na klatę.
Ogólnie motory są dopracowane, a modele są coraz lepsze. Takim przełomem po kilku latach nieudolności była E klasa 2009 i S klasa 2006.
Można postawić tezę, że BMW poleciało z jakością na przestrzeni lat i już E60 dawało w kość użytkownikom, podobnie jak E65 z pierwszych lat produkcji.
Prawdą jest, że nie ma dzisiaj aut idealnych - jest tylko wybór między większym a mniejszym złem.
Ja z pewnością siódemki nie kupię patrząc na to co się dzieje i co czytam (zwłaszcza F01). Jeśli taka klasa to tylko S-klasa :)
Realnie jednak będę przy ziemi patrzył na E. Jest bardziej dla mnie - powiedziałbym, że uszyta na miarę (moją miarę).
-
@Prezioso dokładnie to samo powiedział mi kolega. MB poszło z jakością do przodu, a BMW się cofnęło. Im nowsze tym gorzej i drożej. Dla mnie taką polityką BMW na dłuższą metę strzeli sobie w kolano. Widać że interesują ich tylko nabywcy nowych aut i mają w dupie co będzie z ich autami za 5-10 lat. A to tak naprawdę rynek wtórny kreuje obraz jakości marki. Jak widzi się że takie 15 letnie BMW jezdzi dalej jak nowe. A czy 15 letnie F01 będzie jeszcze wogóle jezdzić...?
-
Prezioso proszę nie siej paniory z E65 z początku produkcji, ja mam 2002 i nie odbiega ona w awaryjnosci od tych z 2008. Wada znanej juz wszystkim rurki czy tez uszczelniaczy na zaworach dotyczy wszystkich modeli. A tzw upgred elektroniki nie wpłynęlo absolutnie na awaryjnosć i juz chyba nie raz było to na forum potwierdzone.
-
Aldik - akurat tak się składa, że szef mój miał 745Li E65 "funkiel nówka nie śmiagana" wprost z salonu. I pamiętam co facet przeżywał i ile razy bejca jechała na lawecie. Pamiętam jak wysyłali za nim zapasową kilkuletnią Lancię Kappa z firmy żeby go zgarnęła z drogi i zawiozła pod wskazany adres. Pamiętam jak mówił, że Kappa stara ale go nigdy nie zawiodła. Od czasu e65 nie kupił już BMW :)
Później systematycznie poprawiali aż zrobili upgrade i się uspokoiło. Ale dziekuję za uwagę i wydatek rzędu pół miliona PLN i być królikiem doświadczalnym.
Można się spierać i dyskutować ale w mojej skromnej ocenie to widać, że Mercedes zrobił ogromny postęp i krok do przodu a BMW zostało na pewnym poziomie - co oznacza w praktyce, że się cofnęło. Zgodzę sie z kolega Słowik - to używane samochody w znaczący sposób kreują wizerunek marki. Można mieć po 500koni z 2L, zaawansowaną technologię rakietową ale co z tego jak samochód będzie częściej w serwisie niż na drodze. Wytrzymałość i jakość ocenia się z czasem i przebiegiem a nie tylko i wyłącznie na bazie suchych informacji, folderów i osiągów.
Lubię BMW, pragnąłem mieć ich model. Miałem ale moje zauroczenie nie trwało zbyt długo. Nie spodziewałem się po marce premium niedociągnięć - w niektórych miejcach śmiało można nazwać AŻ takich niedociągnięć.
Przedtem miałem dylemat Mercedes czy BMW - przeważyło BMW (emocje, pożądanie). Dzisiaj tego dylematu już bym nie miał. Jest jasne że MB (porównując podobne klasowo modele). Widze różnicę na korzyść MB w Eklasie vs. F10, B klasie vs serii 2 (żonie się podobało póki nie zobaczyła KIA które jest podobne) :)
-
Powtarzam z uporem maniaka. Opinie na temat wygladu czy parametrow moze wyglaszac kazdy. Opinie na temat awaryjnosci moga wyglaszac Ci ktorym sie taka awaria przytrafila. N63 to bardzo nowoczesny silnik i do tego malo awaryjny. Zapewne problematycznych bylo 0,5% ale te przypadki obiegly wszystkie fora po kilka razy. Za to Ci ktorzy nie mieli problemu nie odezwali sie ani razu.
Rozdmuchany problem wtryskiwaczy dotyczyl raptem 3% silnikow i winowajca byl Bosch a nie BMW.
-
Ja rozumiem że Ci co mają serię F bronią auta które posiadają - to normalne.
Ale czy wina leży po stronie BMW czy dostawcy części to nie ma znaczenia liczy się sam fakt problemu.
Ja osobiście widziałem kilka przypadków F01/02 jak i X6 z wymienioną jednostką napędową - więc skoro ja jako jednostka widziałem co najmniej kilka to nie wierze że to jest tak mały odsetek o jakim piszesz.
Kolejna rzecz, to przecież oczywiste, że nie każdy chwali się tym że jego auto miało po tak małym przebiegu już wymieniany motor - stąd tez tak mały odsetek info gdziekolwiek
Mało tego, podejrzewam że wielu z WAS, użytkowników serii F, nawet nie wie, że w jego aucie pracuje już 2 motor - dlatego nie potwierdzacie info o awaryjności :)
Piszesz że tylko opinie mogą wygłaszać posiadacze auta - to czy Ty posiadając swoje F01 zagwarantujesz komukolwiek że kupując serie F jego auto nie miało i nie będzie miało problemu z silnikiem? Szczerze Wątpię :)
Mnie osobiście info o tym że auto to ma kłopoty z silnikiem skutecznie zniechęca do jego zakupu - czy jest to fakt czy mit, myślę że nie dojdziemy bo obie strony maja swoje argumenty
Natomiast spadek cen tych aut jest faktem
-
Nie mam f01 ale nawet pomagając szukać samochodu znajomemu osobiście natknąłem się na kilka-kilkanaście ogłoszeń w Pl i De ze pojazd miał zmieniony silnik. Motoru nie wymienia się jak oleju wiec o czymś to świadczy. I nie jest to pochlebne w mojej ocenie.
To, że Ty nie masz kłopotu czy tez nie wszyscy maja z tym problem, nie oznacza że problem nieistnieje i jest mitem. Miałem w e60 M54B30. Jak kupowałem to słyszałem same negatywy, że żłopie olej, jest problem z odmą i jeszcze kilka przypadłości. Miałem cykora i oleju pilnowałem. Dopóki samochód nie przekroczył 130kkm nie było problemu i uważałem to za historie wyssane z palca osób które kupiły złomy. Ale jak zacząłem dolewać po 1,5l oleju na 12kkm przy wcześniejszej dolewce na poziomie do 0,5l tak zmieniłem zdanie.
Oby samochód ci służył bezawaryjnie wiele lat. Nie życzę nikomu problemów ale przyznam, że przy takich opiniach, ogłoszeniach i problemach - gdybym był na kupnie takiej limuzyny to właśnie te opinie spowodowałyby, że zmieniłbym cel poszukiwań.
Wysłane za pomocą Tapatalk
-
Nic nie jest idealne, a Mercedes też, nawet kiedyś w TVN Turbo było głośno o Pani którą kupiła SLSa prosto z salonu, skrzynię szlag trafił a serwis się wypiął. I samochód za milion stoi.