-
No to stawialbym że ta laweta i gaz daje o sobie znać.
Powiem Ci jak było u mnie (bez lawety, od 7 lat z gazem ): Amortyzatory, sprężyny, poduszki oryginalne starczyły na 13 lat i 230kkm po polskich drogach. Pękła sprężyna, amortyzatory już się powoli kończyły, więc wymieniłem wszystko. Poduszki jak się okazało były jeszcze w miarę, ale też zmieniłem.
Ja bym u ciebie obstawial sprężyny że za miękkie są, nie wytrzymują dodatkowego obciążenia lawetą i i gazem przez to siadają ci co chwila amortyzatory i poduszki . Wstawilbym najstwardsze (bo laweta i gaz) sprężyny z ori bmw ( są 3 wersje) , do tego nowe poduszki lemforder, nowe gumy ori pod sprężyny, nowe odboje lemforder?, i amortyzatory Sachs - części zamkniesz w 2k i będzie spokój na lata. Są to części które są na równi z oryginałem (grupa ZF). ... No chyba że tak chcesz sobie zmieniać co chwila wszystko...
-
Sprężyny są twardsze od seryjnych, auto ogólnie jest dosyć twarde. Nie mam fotki jak zawieszenie obecnie stoi ale jest równo. Wiem jak w E38 potrafi zapaść się tyłek, sam miałem z tym kiedyś problemy. Z laweta jeżdże coraz mniej więc może tył będzie miał teraz lżej.
Co do usterki to okazało się że amortyzator wypchnął całą gumę z poduszki. Wcześniej zrywała się guma w tulejce. Możliwe, że amortyzator dobił i poszło w poduszkę. Poduszki były Boge, Lemfordery musiały być wcześniej. Może faktycznie zabrakło talerzyka, zapomniałem spytać. Jeśli był to albo za mały albo nikt nie przewidział że może się w poduszce zrobić taka japa ;) Wydaje mi się jednak że był bo przy tylu problemach z poduszkami to jest element obowiązkowy.
Mechanik wymienił mi bez pytania poduchy na Kayaby więc na razie trzymam się tego co jest. Amortyzatory tez mają raptem 5tys więc wymieniać ich na razie nie chcę. Zrobię geometrię, niech sprawdzą osiowość bo może coś się z tyłu skrzywiło i amortyzator się kantuje. Już przerabiałem tyle różnych firm jeśli chodzi o zawieszenie że nie ufam niczemu. Nigdy nie oszczędzam jeśli chodzi o eksploatację bo dużo tym autem jeżdżę i specjalnie się z nim nie cackam ale w większości przypadków droższe części są tak samo szajsowate jak te tanie :( Sachs'a akurat nie miałem przyjemności używać ale słyszałem dużo dobrego.
Dzięki :)
-
Boge i lemforder to to samo teraz, podobnie z boge i Sachs - wszystko to grupa ZF (ci od skrzyń biegów) - to chyba ostatnie porządne niemieckie części (no jeszcze są behr i hella, ale to już nie zawieszenie). Te części idą jako oryginały... No i często są od nich niewiele tańsze.
-
Wszystko w normie, ja też jak jeździłem e34 w kombi I czasami coś pociągnąłem na lawecie, to siadało zawieszenie w moment. A nie miałem obniżonego, ani kombinowanego, ale auto często było załadowane. Jeżeli masz zawias twardszy to w dupe dostają zawsze poduszki I tego się nie oszuka. A jak jeszcze do tego obciążasz to obniżone zawieszenie ponad normę, to w ogóle się nie dziwię. Wątpię, żeby producent obniżonego zawiasu zalecał targanie przyczep. Zakładanie B12 I obciążanie ich ładunkami w ogóle mija się z celem. Do tego dochodzą dziury w naszych drogach.
-
Laweta może bardzo pomagać w psuciu zawieszenia - E38 to niestety auto zaprojektowane do wożenia dupska a nie gratów :/ Zobacz jaką ma małą ładowność w dowodzie, jak bardzo dupa siada pod obciążeniem (Zawieszenie E38 jest przecież miękkie, komfortowe). Często wożę narzędzia, i czuć po prowadzeniu auta że zawieszenie ledwo dyszy pod dużym obciążeniem (chociaż mam wszystko sprawne i wymieniane na czas na porządne zamienniki - lemforder itp)... Albo sama wymowność faktu, że tylna kanapa się nie składa ;)
Temat tulei tylnej belki już przerabiałem, ale na razie odpukać mam spokój. Wszystko co mi się sypało w zawieszeniu, to tył. Zrobiłem tym autem od kupna 40.000 km i z przodu wymieniałem jedynie łącznik drążka centralnego i wadliwy amortyzator (przy kupnie samochodu były praktycznie nowe), a z tyłu właściwie całe zawieszenie...