Raczej więcej jak realne nielicznikowe 250 to nie pojedzie tak czy inaczej...
ps. Dzuda 6.6s podają oficjalnie dla 4.4, dla 4.0 6.9s... nie ciagnijmy tego hehe :) Pozdrawiam !
Wersja do druku
Raczej więcej jak realne nielicznikowe 250 to nie pojedzie tak czy inaczej...
ps. Dzuda 6.6s podają oficjalnie dla 4.4, dla 4.0 6.9s... nie ciagnijmy tego hehe :) Pozdrawiam !
Moja kiedyś 740i z 1994r latała nawet nieżle jak na tamte czasy i prętkosc dochodziła do 250,Ale to raczej już max i kaganiec przy okazji.Auto automat było.Dla porównania wcześniej miałem e34 540i i lepiej latało to auto,tęż w automacie.Masa robi swoje
Automatem to jeszcze trzeba potrafić jeździć, daje więcej radości przy dużym motorze niż nie jeden manual. A skrzynia ręczna przy takim czymś jak E38 i do tego z dużym motorem to nie porozumienie jak dla mnie.
Co do wozu z ogłoszenia trudno coś więcej powiedzieć, poza tym że brak jej halogenów, ciekawego dlaczego, biedne też ma fotele, ogólnie to wyposażenia tam słabo chyba. Jeśli akurat chcesz manuala i z gazem, to obejrzeć wskazane by było.
No widzicie :) dla mnie połączenie V8 i manual jest mega :)
Pogadałem wczoraj chwilę z tym gostkiem raz jeszcze. Już mi się to auto nie podoba.
"Pewnie trzeba będzie wymienić podporę wału bo jak zrobię strzał ze sprzęgła to coś tam mi stuka pod podwoziem"
"Na samym początku miał ją BOR, potem jakiś wojskowy, potem starszy pan a teraz ja"
"Panie kochany toć to auto nigdy nie było bite"
"Panie kochany przebieg na pewno jest oryginalny"
"Wszystko poza tym jest w dobrym stanie bez żadnego wkładu tylko wsiadać i jechać"
"Była kiedyś do sprzedania ale jak mi ludzie zaczęli składać chore propozycje to została u mnie bo mi nie zależy na sprzedaży aż tak bardzo"
"Niech Pan przyjedzie tylko tak co najmniej w sobotę po południu bo przed południem ma przyjechać do mnie gościu co ma 300 km do mnie i prosił mnie żebym go nie sprzedawał broń Panie Boże!"
"Panie kochany mam tylu chętnych, że ja nie wiem komu mam już więcej zdjęć i numery vin'u wysyłać"
Takie między innymi kwestie, które mnie zniechęciły.
Tutaj nie ma co sobie wyobrażać, snuć teorii itp. Trzeba się przejechać takim autem a banan na gębie gwarantowany. A tych którzy mówią, że w limo machanie biegami nie przystoi to znów odsyłam do przejażdżki, elastyczność takiego połączenia jest super.