Ja mam od ponad roku środkowy Sidem - nie jest to jakaś wyższa półka, ale zrobiłem na nim dobrze ponad 15 tys i nie wykazuje żadnych luzów. W przeciwieństwie do Ruville, który zakupiłem wcześniej i po +- 5 tys musiałem wymienić.
Wersja do druku
Ja mam od ponad roku środkowy Sidem - nie jest to jakaś wyższa półka, ale zrobiłem na nim dobrze ponad 15 tys i nie wykazuje żadnych luzów. W przeciwieństwie do Ruville, który zakupiłem wcześniej i po +- 5 tys musiałem wymienić.
Nie piszcie o tanich zamiennikach bo zaraz będą się pytać co niektórzy czy macie polisę na życie? ;)...aha i że części do 7 to tylko ASO ;). A na poważnie to kiedyś wymieniałem łączniki stabilizatora , na miejscu były tylko TRW, wytrzymały niecały 1tys km. teraz są Lemfordera i jest już 2 rok ok.
No dobra jak trw nie jest do końca pewne to może z aso wziąść ori drążek środkowy i będzie spokój.
Teknorot, TRW, Moog, Lemforder, Sidem, Meyle - te firmy brałbym pod uwagę. To, że kupisz z ASO nie oznacza, że nie rozleci się tak samo szybko jak zamiennik. W zależności od tego ile jeździsz i po jakich drogach i na jakich laciach, to i tak podejrzewam, że mniej więcej po 2,5 roku trzeba będzie myśleć o nowym. Jest jeszcze opcja, że oddasz swój do regeneracji.
Meyle rozleciało mi się po 2kkm, a jestem bardzo delikatny.
Ale o ASO to kolega Zavoli chyba żartuje, ja drążek oryginalny zdjąłem jak auto miało 240 tyś przebiegu, a auto jest od nowości w mojej rodzinie. Większość po mega dziurawych drogach w latach 90 tych.
Nie, nie żartuję. Zdjąłeś oryginalny drążek zrobiony w latach 80/90 i wtedy części przedstawiały faktycznie jakość.
Osobiście nie wierzę, że oryginalne części z ASO aktualnie są takiej samej jakości jak te robione 20 lat temu - kupiłem nowe gumy EML i przepływki, jak i wszystkie elementy gumowe odpowiadające za "lewe powietrze" dokładnie dwa lata temu i już widzę, że guma od EML ma drobne pęknięcia i wydaje się, że jest zrobiona z zupełnie innej mieszanki niż ta, którą ściągnąłem po 25 latach. Tak więc sorry, ale ledwo wytrzyma może 3 lata. Dla mnie podobnie będzie z innymi częściami, dzisiejsza jakość ma się nijak do tej z lat 90. W ASO kupuję przekaźniki i oringi na chwilę obecną, bo tego nie udało mi się znaleźć nigdzie indziej :) a też z początku świrowałem z różnymi elementami zawiechy z aso...
No ale ttrol...chyba nie sądzisz,że teraz kupisz w ASO drążek o takiej samej wytrzymałości jaką miały w latach 80-tych...ja osobiście nie sądzę...mój kolega kupił jakiś czas temu do E34 540i amortyzatory przednie w znanym ASO w Poznaniu...i wymieniał po mcu bo wylały...wymienili i następne też wylały po 2 tyg chyba...miał jakiegoś strasznego pecha....oddał je i kupił jakieś zamienniki i dopiero miał spokój...nie zmyślam...Pozdrawiam
Zobaczymy, ja po zakupie W124, wsadziłem drążki właśnie z ASO, bo ceny części są śmiesznie niskie. Na razie zrobiłem 35 tyś i nie mam zastrzeżeń.
Podobnie z pompą wody, bo jak zobaczyłem jak wykonany jest SKF to pozostało się zaśmiać.
A to czy jakość części w latach osiemdziesiątych była inna ciężko mi powiedzieć. Może tak, może nie, ale na szczęście drążki mi prawdę powiedzą.
Była nieporównywalnie lepsza od tego co jest oferowane do tych aut dzisiaj. Mam drążki i tuleje oryginał BMW z bitym logiem, fabryczny montaż, zdjęte z auta na którym przejeździły 26 lat, nie chcę pisać ile tysięcy km żeby nie wszczynać głupiej dyskusji.
Są to oryginały, wytrzymały od nowości. W tym momencie zamiennik kupiony z przypadku nie może zrobić 1 tys km (jednego tysiąca kilometrów).
Jest to całkowita i definitywna porażka.
Ale rozmawiamy o różnicy oryginał do oryginału.