jak dla mnie nie.. Dobre glosniki i wzmak w aucie spokojnie wystarcza jesli sa dobrze wystrojone
Wersja do druku
jak dla mnie nie.. Dobre glosniki i wzmak w aucie spokojnie wystarcza jesli sa dobrze wystrojone
Byc moze. Ja tylko napisalem ze wiekszy glosnik slabej jakosci zagra gozej niz mniejszy znacznie lepszej jakosci...
Nierozumiem z tym litrarzem bagaznika, nie mam glosnika typu free air wiec z tylu jest zrobiona skrzynia odpowiedniej pojemnosci.
Nie napisalem tez ze 400w rms zagluszy reszte glosnikow tylko ze wieksze wartosci rms moga to zrobic... choc nawet przy 400w i standardowych glosnikach bylo by pewnie podobnie.
Jasne jest tez ze seryjne glosniki 13cm nie nadaja sie do dobrego grania i dlatego swoj system audio budowalem od przodu a nie od suboofera.
Dalej bede sie upieral ze najrozsadniejszym i najbardziej estetycznym sposobem jest montarz suboofera w miejscu rekawa na narty.
Dobry glosnik 10 cali i dobry wzmacniacz dostarczy wystarczajaca ilosc dobrej jakosci basu. Nie jestem muzykiem i byc moze mam mniejsze wymagania co do sprzetu.
Pozdrawiam.
Zgadzam sie z Toba ;) Ale tez w granicach "rozsadku" co do tej wielkosci glosnika.. napewno glosnik wypasionej firmy 10 cali nie zagra tego co marny glosnik 18 cali no ale to juz chyba nie ma znaczenia w autach bo nikt chyba 18 calaka nie wozi w bagazniku ;) A co do tego glosnika w miejscu na narty to tak myslalem ze typu free air hehe ale skoro jest skrzynia odpowiednia to oki jest w pozadku jedyny problem jest wtedy jesli ktos ma butle LPG ;)
chyba ze ma butle w kole zapasowym
Ja mam glosniczek ze skrzynią dopasowany do e38, 250mm głośnik i pasuje jak ulał
To zależy co masz na myśli. Jeśli chodzi o jakość odtwarzanych rejestrów a czasem nawet zejście to 10" potrafi zawstydzić marne 18"
Wspomniany powerbass to jeden z najniższych modeli i nie oferuje dużej jakości dźwięku.
Jeśli zależy Ci przede wszystkim na tym, żeby było więcej basu to zapewne się sprawdzi.
Jeśli doszukujesz się jakiś niuansów to może go już nie wystarczyć.