Zamieszczone przez Jey
Zwykłe mycie karcherem (płukanie, pianowanie, mycie gąbką, spłukiwanie, wosk na gorąco), potem wycieranie, odkurzanie środka, mycie szyb, deski i boczków, czyli taki standardowy "komplet" zajmuje mi mniej niż godzinę. Że robię to średnio 2 razy w tygodniu, to auto, zwłaszcza w środku nie brudzi się bardzo, a ja doszedłem już do całkiem niezłej wprawy :) No a jak człowiek chce się pobawić, przelecieć pędzelkiem każdy zakamarek, położyć wosk ręcznie itp no to można kilka godzin albo i cały dzień poświęcić. A myjnie automatyczne to zło. Zgadzam się z kolegami- niedomywają i niszczą lakier. Co z tego ze można polerkę zrobić. Szkoda czasu i pieniędzy. I lakieru, bo każda polerka zdziera przecież jego wierzchnią warstwę. Wolę jeździć dzień dłużej brudnym autem niż jechać na automata.