-
Wydaje mi sie ze to wysokotonowy przestaje grac - znika sopran, ten nizej (srednio tonowy) gra bo czuc drgania jak sie polozy reke na maskownice.
Masz jakis pomysl?
Ktos mi podpowiedzial ze byc moze kondensator (czy jak on tam sie nazywa... ta beczulka na kablu %-)) moze sie krzaczyc i trzeba by ja wymienic.. No ale w 2, wysokotonowym glosniku mialbym to samo? fakt, nie jest nowy bo kupiony na allegro no ale szansa chyba jest znikoma...
-
też obstawiałem kondensator, ale jak piszesz że w obu to samo to trochę dziwna sprawa. Auto masz poliftowe?
Najlepiej przyłóż ucho do tego średniotonowca aby być pewnym. Generalnie wymiana kondensatora to koszt niewielki a jak dasz "odpowiedniejsze" niż seryjne to nawet poprawi się brzmienie.
-
Mozesz mi podac jakies informacje co do kondensatora? Wtedy kupie i wlutuje...
Ten seryjny ma na sobie napisy: 4,7 uF 15VAC i to ledwo widac - w dodatku nie znam sie na tym zupelnie.
Auto jest poliftowe.
-
Pojemność 4,7 mikrofarada a to VAC to nie wiem co to
-
Kondensator jak się uszkadza to raczej na zwarcie. W każdym razie mogą być też zimne luty jak to w motoryzacji. Polecam Nichicon Muse Bipolarny do Audio, można dostać na allegro, kolor zielony. Może być każdy 4.7uF tak naprawdę, bo w sekcji wysokotonowej nie ma na tyle dużych napięć, żeby poleciał kondensator polarny nawet. Minimum 16V DC, jeżeli jest napisane V AC to podejrzewam jest to kondensator polipropylenowy, lepiej założyć tego Nichicona co podałem. Jeżeli jednak poliprppylen to Jantzen Audio Cross Cap, ale minimum to 100V, nie wiem, czy wymiarami podejdzie.
-
Dziekuje za wyczerpujaca wypowiedz.
Na dniach dam znac czy to cos dalo.
-
Panowie... Zawsze sluchalem muzyki ze zmieniarki, dzis mnie ruszylo i wlaczylem plyte z radia - tam problem nie wystepuje.
W takim razie albo zmieniarka ma problem albo swiatlowod idacy ze zmieniarki do radia?