Łożysko pilotujące jest u mnie na wale korbowym. Łapa była wymieniona wraz ze skrzynią. Na postoju wyje, szoruje. Wymieniałem podpórkę łapy. Jutro wkładam kolejną skrzynie i napiszę co i jak :)
Wersja do druku
mam nadzieję, że już po problemie!?!?
Wyć wyje, tylko ten dźwięk który znika przy naciśnięciu sprzęgła jest o wiele cichszy... kuźwa naprawdę głupi już jestem.... chyba zrobię kompletnego swapa silnik ze skrzynią z auta którym będę mógł się wcześniej przejechać a bebechy z mojego auta pójdą do jakiegoś e36 i się poszaleje :-) sił już nie mam, silnik cyka - 2x wymiana szklanek + wałki rozrządu z klatkami i dalej cyka , skrzynia wyje - trzecia już założona, a to autko powinno wyłącznie rasowo mruczeć :( naprawdę mam anielską cierpliwość do tego auta ale to może być kwestia tego, że wściekam się jak coś się psuje i trzeba bulić ale ledwo do niego wsiądę to już mi się micha cieszy :-). Nieszczęśliwa miłość hehehe
3cia skrzynia siedzi i dalej bez zmian... hałasuje w skrzyni jak rozwalone łożysko + wycie na niskich biegach jak na wsteku :/ A mechanik się upiera że to nie łożysko pilotujące... Cholera ma ktoś jakieś zdjęcie tego ustrojstwa? Fotkę silnika bez dwumasy ?
http://sklep.auto-voll.pl/lozysko-wa...211720310.html
Chodzi wam o część nr 5 ?
Trudno, będe jeszcze raz zwalał tą skrzynię i spróbuję podmienić to łożysko. Tam trzeba zdjąć dwumas i simmering wału, tak?
Czy na 100% wałek sprzęgłowy się na nim opiera i może przez to rozwalone łożysko wpadać w wibracje ??
mam podobny problem od dwóch lat...
u mnie na poczatku czasem po jechaniu na 3 albo 4 przy 60 - 90km/h i nagłym dojechaniu np. do swiateł i wyluzowaniu taki dzwiek ; https://www.youtube.com/watch?v=xSGAMAGkz5A
po wcisnieciu sprzegła cisza, zrzuciłem skrzynie nowa używana dwumasa i nowe sprzego sachs plus łożysko pilotujące - efekt cisza ale tylko na dwa miesiace potem to samo tylko znacznie ciszej
po roku jazdy z takiem rzeżeniem raz na czas decyzja - fabrycznie nowy zestaw od luka dwumas , sprzegło i ponownie łozysko pilotujące
wyskładane do kupy i dupa po wcisnieciu sprzegła łapa skrzyni trze po docisku chwila myslenia i podłożyłem podkładke pod ten plastikowy bolec naprzeciw wysprzeglika
tym razem wszystko ok tylko czasem po oparciu nogi na pedale lekko wibruje ;-/
aha i nie polecam sprzegła sachs.. porazka
kolejny miesiac jazdy i rzeżenie powróciło ale tylko wtedy gdy wracam z trasy i wszystko jest gorące
kolejny plan to na wiosnę nowa skrzynia.. moja mogła sie zurzyć bo mam 450 tyś. km przejechane..
aha i nie polecam sprzegła sachs.. porazka od poczatku chodził ciezko pedał i biegi, ale na luku ok
Jak się okaże, że wymiana łożyska pomoże to mogę Ci odsprzedać skrzynię, bo aktualnie mam dwie ;) U mnie dźwięk jest inny. Sprzęgło również sachsa wstawiłem.
Więc tak: Winny całej sytuacji okazał się najprawdopodobniej mechanik-oszust. Warsztat nie pamiętam jak się nazywa, w Olsztynie niedaleko ASO Hondy za ogrodzeniem, taki niski blondynek. Nie dość że wstawił mi jakieś stare sprzęgło (wyraźny rant na docisku po nitach tarczy, która się kiedyś na nim już skończyła, tak nie wygląda docisk po 10.000 km), stare łożysko oporowe, to jeszcze podmienił mi skrzynię biegów na zajechane gówno, i naciągnął na niepotrzebną wymianę dwumasu (mój też pewnie chciał sobie wziąć, ale przezornie go zabrałem, bo nie byłem do końca pewien czy jest niesprawny...). A ja, głupi, nie zakładając że ktoś może być aż takim skur*****em, w ogóle nie brałem takiej opcji pod uwagę i wymieniałem co się da. Ostatnio wymieniłem docisk, łożysko oporowe i łożysko pilotujące - "moja" skrzynia wyła jak wściekła, a na kolejnej skrzyni już cisza. A łożyska w skrzyni nie psują się przy jej montażu/demontażu. Więc wniosek jest jednoznaczny. Najgorzej bo oczywiście nie mam faktur i dowodów a jestem już grubo ponad 2.000 zł w plecy na tym całym cyrku... Ale - za rękę nie złapałem :/
http://oi59.tinypic.com/2uihgf4.jpg
pewny jestes ze to nie twój docisk załozył? na tym na foto widać jeszcze chony.. wg. mnie wcale nie jest jednoznaczne ze cie oszukal