To co Ty nazywasz chorym kołem to tłumik drgań :P ... tak tylko się wymądrzam :)
Wersja do druku
To co Ty nazywasz chorym kołem to tłumik drgań :P ... tak tylko się wymądrzam :)
Przez ten tłumik drgań wiesz co powstaje? drgania jak guma w środku się wychlebocze aż w końcu wyrwie szajbe ; ]
To widzę, że na wesoło z tłumikiem drgań jest. :D Dzisiaj po południu jadę obejrzeć dokładnie samochód z mechanikiem, zdam sprawozdanie na forum dla potomnych, jak tylko dojdziemy do przyczyny :)
@Maniac bo tłumik drgań jak każda inna część gumowa nie jest wieczna i powinna podlegać okresowej weryfikacji oraz wymianie gdy uległa uszkodzeniu. Sam w sobie natomiast odgrywa dużą rolę jeżeli chodzi o trwałość silnika zmniejszając oddziaływanie na wał drgań skrętnych. Z drugiej strony ochroną wału zajmuje się koło dwumasowe. Ogólnie koło pasowe z tłumikiem sypie się dlatego, że przyjmuje na klatę to co dostawał by wał. Wiem, że o tym wiesz na pewno ale pozwoliłem sobie na przypomnienie jakby jednak ktoś nie wiedział bo łatwo jest winić jakąś część o słabą wytrzymałość nie zdając sobie sprawy jakie siły przenosi.
Koła pasowe są osiowe względem siebie silniki stare zwykłe przejechały setki tyś km i wały mają zdrowe ja tego rozwiązania nie uznaje i tyle ; ] Inżynierzy chcieli dobrze ale wyszło jak zawsze więc zazwyczaj nie wymienisz koła na czas tylko jeździsz aż się urwie.
Masz rację kolego większość nowoczesnych rozwiązań sprawia dużo kłopotów głównie finansowych.Niekiedy mam wrażenie wsiadając do nowszego auta że jest taki delikatny że strach mocniej drzwiami klepnąć hehe.
Dobrze Panowie, ale skończmy już o tłumikach drgań, bo nie dotyczą one e32, a już na pewno nie m30 :D
Jak obiecałem, tak zdaję sprawozdanie:
Otworzyliśmy maskę i nareszcie w świetle mogliśmy na spokojnie obadać teren. Pierwsze, co zrobiliśmy - sprawdziliśmy czy i jak kręci się wisko. I tu się znalazł winny. Strasznie się przycina, czasem przez max 15 sekund się dało kręcić, potem twardy stop, nie chcialo ruszyć znowu, po chwili dało radę.. Winowajca jak się patrzy i objawowo pasuje. Także wszyscy, którzy mierzyli w wisko - mieli rację.
Przy okazji będzie wymieniony termostat i zmieniony płyn chłodniczy na jednolity i dobry (miałem mieszankę wszystkiego, co przez te ponad 2 lata wpadło mi w ręce). Płukać nie będziemy, o ile nie zacznie dużo syfu wylatywać, bo poprzedni właściciel wymieniał chłodnicę w 2009 roku i układ był w miarę czysty, z tego, co pamiętam, ale to zweryfikujemy. Także dzięki wszystkim za pomoc. Kolejny post z mojej strony w tym temacie się pojawi tylko jeśli się okaże, że nie tylko wisko padło.. Ale tego chciałbym uniknąć :)
Martynka - masz u mnie piwo. :)
spoko, nie ma za co, jeżeli auto grzeje się na postoju to znaczy, że nie ma wymuszonego przepływu powietrza czyli wentylator, więc na ogół przy elektrycznym oznacza to padnięty włącznik termiczny a w przypadku np M30 oznacza padnięte wisko ale jak już ktoś wcześniej wspomniał nie masz klimy ?? bo powinien się elektryczny włączyć na pierwszym biegu a jak uszkodzony jest rezystor to i tak włączy się po chwili drugi bieg i to powinno zapobiec problemowi.
mam klimę, wiatrak od niej się załącza. (klima jest nienapełniona i średnio sprawna), ale chyba wszyscy wiemy, że zbyt wiele to on nie daje i chwilę trwa zanim postanowi się załączyć. Mi się dodatkowo ślizga, więc.. :)
Wiatrak od klimy na drugim biegu wystarczył, żeby mnie uratować w trasie z zupełnie bezużytecznym wisko. To wszystko w M70, więc w M30 powinien spokojnie wystarczyć jako wentylator główny.