-
Tak wiem ze to nie jest mega profi i najlepiej do duzego obnizenia zapakowac koni sporty albo b8 ale swoim autem jezdzilem na kilku konfiguracjach i generalnie przy obnizaniu na seryjnych amorach poza tym ze robi sie mniej wygodnie nie zauwazylem zadnych innych negatywnych zmian. A montujac nawet zestaw b12 w pierwszym lepszym zakrecie objedzie nas kazdy 10letni czy nawet starszy hot hatch
-
hmmm o tym objechaniu to dziwnie mówisz... może to wina kierownika ??
szczerze to ciężkim e32 biorę zakręty dużo szybciej niż lekkim "hot hatch'em" na pełnym niskim zawieszeniu eibacha i szerokiej feldze z solidnym laciem.
-
To chyba dobrym hot-hatchem nie jeździłeś, poza tym gdyby tak było to we wszystkich imprezach typu KJS jeździłyby same E32 na "zawieszeniu eibacha i solidnym laciu"
-
a nawet i w KJSach swego czasu jeździłem jak byłem piękny i młody :P i nie było to BMW bo Konkursowa Jazda Samochodem to nie tylko jazda po zakręcie, to nawroty, to krótkie proste, to przyśpieszenie i hamowanie, to ostre i częste zwroty w slalomie, to jazda na czas.
E32 jest za długie, za szerokie, za ciężkie na tego typu częste zmiany tępa i kierunku jazdy ale Ty napisałeś że " w pierwszym lepszym zakrecie objedzie nas kazdy 10letni czy nawet starszy hot hatch" i z tym się nie mogę zgodzić bo w aucie typu E32 z dobrym zawieszeniem czyli dłuuugie, szeroookie i płaaaskie jazda w zakręcie to jedna z lepszych rzeczy jakie wychodzi. Po prostu trzymasz kierownicę mocno w łapkach i gdy normalnie wydaje Ci się, że już się nie da ciaśniej czy szybciej to tak naprawdę problem tkwi w kierownika głowie a nie w możliwościach auta bo przodu na pewno Ci nie wyniesie a do samowolki tylnej osi dużo jeszcze brak gdy małe autko już dawno będzie zwiedzać przydrożną łąkę.
Wiem co mówię i sprecyzowałem Ci moją odpowiedź, na Twój nieprecyzyjny zarzut.
-
mój błąd, sąłbo sprecyzowałem...zgadzam sie póki mamy jeden zakręt to E32 i podobne auta będą w nim szybkie, chodziło mi bardziej o to, że gdy z jednego zakrętu robi nam się deugi, a potem trzeci i czwarty i piąty..... no to jeśli nie są to autostradowe łuki to mały zwinny hot hatch zgrabniej potrafi się przełożyć od dużej ciężkiej limuzyny
-
I tu nie mam nic przeciw :)
EDIT:
ciągle zapominam, specjaliści z Zerkpol'u twierdzą, że na B6 można jeździć spokojnie do -40 , potem już B8.
-
Czyli pozostaje mi oddać amory do skrócenia, bo muszę posadzić auto od-40 do -70 gdzieś
-
dokładnie, odeślij do Zerkpol'u i zrobią Ci z nich B8 :)
-
musze jeszcze przemyśleć ten temat,
bo zrobienie gwintu na bazie Bilsteina mnie wyniesie tylko 400zł-500zł wiecej niż samo skrócenie B6 i zakup sprężyn