Raz widziałem ładną E38 i bez ASC, wiec sie poddalem - to jest wyposażenie obowiązkowe, nie da si enormalnie (bezpiecznie) bez tego jeździć, chyba ze masz doświadczenie rajdowe. W lecie poł biedy ale zimą masakra..
Wersja do druku
Raz widziałem ładną E38 i bez ASC, wiec sie poddalem - to jest wyposażenie obowiązkowe, nie da si enormalnie (bezpiecznie) bez tego jeździć, chyba ze masz doświadczenie rajdowe. W lecie poł biedy ale zimą masakra..
Moja jest z 12.94 4.0 w manualu i nie ma ASC.Zime przetrwałem bez problemu i nie ma tragedi.
Ja mam 11.1994 i ASC mam. Tak swoją drogą, ciekawe czy ktoś z formułowiczów ma starszy egzemplarz?
co to za pokolenie kierowcow co bez asc juz nie potrafia jezdzic?! :P
Moje cudo z '97 roku w manualu z TDS-em pod maską ma ASC. Fajnie działa ale jakby go nie było, nie ma tragedii, może dlatego, że TDS z założenia zbyt wyrywny nie jest....
dokładnie tak jak mówisz! ;)Cytat:
Zamieszczone przez czoobek
W swojej poprzedniej BMW E34 nie miałem ASC i bez problemu jeździłem w zimie, fakt trzeba trochę wprawy w nauce, ale w tylnym napędzie jeżdżę już od 1994r :D
Moje E38 posiada ASC a kolegi z pracy 740 w automacie z 94 roku już nie ..... kwestia chęci kupującego znając życie :)
Ja mam silniczek 5,4 i mam system DSC ,a koleś ma 4,0 i ma ASC. Oba auta są z roku '95
Olejus ma 728iA w automacie z 96 lub 97 roku i nie ma ASC :X
Szczerze mowiac nie lubie tego asc ..
Juz nie raz dzieki niemu auto robilo to czego ja nie chcialem w zakrecie czy cos ;d