Dokładnie
ja wszystkimi swoimi autkami jeżdze do jednej stacji diagnostycznej właśnie dlatego że są dociekliwi i posprawdzaja mi wszystko i wiem co i jak i na co zwrócic uwage lub naprawić
Wersja do druku
A za brak klapki zasłaniającej elektrozawór w butli toroidalnej ( "to musi być szczelne!" ) ? :D
Również nie rozumiem podejścia. Zgadzam się z Adasio. Jeżeli diagniosta jest dociekliwy to masz sprawdzenie stanu auta w cenie przeglądu. Tak czy siak za przegląd płacisz a możesz mieć jeszcze z tego korzyści. Ja nawet sam proszę diagnoste żeby dokładnie sprawdzał :)
Homologacja na papierze musi być.
Diagnosta nie może zabrać dowodu, tym bardziej jeśli poprzednie badanie jest jeszcze ważne kilka dni.
brednie jak najbardziej może http://forumprawne.org/postepowanie-...racyjnego.html
A jak pojedziesz na badanie bez dowodu to co wówczas jak nie przejdzie badania, zatrzyma samochód?
Jak pojedziesz bez dowodu to nie zrobi badania. Przynajmniej w Łodzi zaczynają od sprawdzenia dowodu.
zgodnie z tym co napisane i będzie dupkiem;)!! wezwie pewnie patrol policji a on lawetę to czarny scenariusz:D
kombinacje alpejskie. nie wiem w sumie czy autor tematu chce jechać na przegląd czy jechać po pieczątkę? jeśli auto jest sprawne, to przegląd przejdzie, jeśli sprawne nie jest, to nie przejdzie. wielkiej filozofii nie ma chyba.
Panowie, wiadomo o co chodzi w wątku, potrzeba pieczątki bez wdawania się w niuanse podczas badania.