No właśnie zdzichu uprzedził moją podobną wypowiedź. Jeśli myślisz inaczej to znaczy że jeszcze ich nie poznałeś. Oni mogą na słuch albo na oko dać mandat albo zabrać dowód....
Wersja do druku
Tu masz rację, ale ludzie jak widzą policjanta to głupieją, a oni wtedy to wykorzystują.
Nie wiem, może u nas na forum jest jakis policjant z ruchu drogowego i potwierdzi lub nie, ale własnie od kolegi policjanta słyszałem taką ciekawostkę, że policjant, który nie jest po przeszkoleniu specjalistycznym w Legionowie nie może nam zatrzymać dowodu rejestracyjnego. Wiemy o tym?? ja od niedawna:)
No oczywiście, że tak. W tej sytuacji może być trudno. Ale jeśli taki gamoń chce ci zabrać dowód na słuch że jest za głośno a nie zrobił pomiaru decybelomierzem a ty to przyjmujesz to jesteś sam sobie wanien. W takiej sytuacji go wyśmiewasz i niech pisze do wniosek że nie przymujesz z notatką w jaki sposób stwierdził że pojazd jest za głośny. No to co tu dużo mówić sytuacja chyba sprowadza się do tego żeby to kierowca lawety dostał mandat. W tym przypadku albo nagranie kamery, albo ten z lawety musiał by to potwierdzić co jest oczywiscie mało możliwe.
O zdzichu to ciekawe to szkolenie jakieś techniczne niby żeby stwierdził jakieś nieprawidłowości? a jak kwestionowanie tego i praktyka, jeśli policjant chce o coś zatrzymać dowód to co mówie czy miał szkolenie? Jeśli tak jakie? info jest 100% pewne?
Info jest od policjanta z drogówki, a jak to jest w praktyce to możemy się tylko domyślać, ja osobiście nie miałem takiej sytuacji, ale myślę, że nikt z nas nie miał, bo najzwyczajniej o tym nie wiemy. Kolega mi powiedział jak jest tak, że bajek chyba nie pisze, a on wie to od starszych kolegów z pracy. Ale mogę się dowiedzieć i upewnić na 100% jak to wygląda.
otóż to,oni mogą dać mandat a ty musisz im udowadniać :) było podobnie jak omawialiśmy temat bodajże ostrzelanego passata gdzie koleś mówił jak było a policja i tak powiedziała że oni wszytko wg przepisów zrobili i gościu im uciekał i chciał rozjechać... ( a sprawa była że zatrzymania chcieli dokonać na bocznej jakiejś "wiejskiej " drodze w głuszy wyszli z samochodu nieoznakowanego bez pokazania odznak,bez kamizelek itp i kolesia przez szybę chcieli wytargać - on spanikował i uciekł to go ostrzelali :) ) sprawa ucichła bo komendant oświadczył że po śledztwie wynikło iż policjanci byli w kamizelkach itp.... tak tu realia wyglądają :mad: