Nie mylę się, bo jeżdżę piaskarką/solarką ;] Po to sypie się przez sita, żeby takich brył nie było.
Wersja do druku
Nie mylę się, bo jeżdżę piaskarką/solarką ;] Po to sypie się przez sita, żeby takich brył nie było.
Od policjanta dowiedziałem się że, istnieje przepis nakazujący kierowcy pługu wyłączanie solarki podczas wymijania innych pojazdów ( Czy kiedykolwiek tak robiłeś, w ogóle czy wiesz gdzie znajdę ten przepis?) Sam do tej pory nie mogę odnaleźć nigdzie takiego zapisu. A fajnie by było gdybym dodatkowo mógł się powołać na to.
Wiem że nie jestem jedynym któremu tego sezonu piaskarka / pług wyrządziła jakieś szkody ale... ... dowiedziałem się że jestem pierwszą osoba w tym sezonie domagającej się zadość uczynienia za poniesione straty (Najchętniej w ogóle interesowała by mnie bezgotówkowa naprawa w ASO ale to daleka droga:( ) W poprzednim sezonie mieli tylko jednego pokrzywdzonego... Czy ludzie boją się domagać swego? Bo tego nie rozumiem...
Jak tak latwo by szło to po zimie kolejki na kilometr by były przed ubezpieczalniami.. Każdy prawie ma mniejsze-większe uszkodzenia z przodu które mógł zrobić kamień odbity z pod auta, na parkingu ktos mógł uszkodzić itd itd...baa sam mógł byś zrobić coś takiego młotkiem w domu i autko da ASO -niestety nikt na to nie pójdzie..
Wyjdzie w praniu, podobnie można mówić o dziurach, jak udowodnisz że akurat tu wjechałes i zniszczyłeś opone/felge, równie dobrze mogłes mieć krzywą i zaparkować 50 metrów za ów dziurą w jezdni i zazdzwonić po policje albo zarząd dróg że wjechałeś i zniszczyłeś, a jednak ludzie dostają za to odszkodowania od zarządcy drogi
polecam WIDEOREJESTRATOR.
Bo tak z tymi ch...mi jest. Mają obowiązek wyłączyć ale nie... walą na dwa pasy. Wczoraj też tak oberwaliśmy jak jechałem z bratem pomimo, że uciekał już nawet ze swojego pasa.
Odpowiednie pismo trafiło do GDDKiA odpowiedzialnej za zimowe utrzymanie nawierzchni drogi na której odcinku zaszło zdarzenie. Teraz poczekam na rozwój sytuacji...
Coraz częściej myślę o oklejeniu auta folią bezbarwną, pewnie w jakimś stopniu uchroniła by auto przed następnymi takimi zdarzeniami.
A policja śpi! Poszkodowanych olewają! Tak trudno wyjechać na drogę? Na własnej skórze by doświadczyli, czy mijając się z piaskarką, kierowca wyłącza na tę chwilę agregat czy nie.
Jeszcze się nie spotkałem, by na czas "mijanki" piaskarka wstrzymała pracę.