Poprostu nie masz znajomości i tyle.
Wersja do druku
Nie zaczynajmy OT pod tytułem kogo na co stać! BASTA!!!
Tym bardziej, że Lockbud nie wspomniał, że podjeżdża trupem pod stację a tylko o tym, że ma znajomości, więc wnioski nieco zbyt pochopne Marku.
Tuczi,skoro kolega lockbud podważył moją wypowiedź stąd taki wniosek.Nie twierdze,że jeździ trupem,nie chce nikogo obrażać.Napisałem,że diagności niczego nie traktują z przymrużeniem oka,ale widocznie jeśli ma się znajomości bywa inaczej.
I jeden i drugi ma racje. Trzeba być naprawdę zaufaną osobą dla diagnosty, żeby podbiła dowód nie widząc auta lub przymykają oko. Zależności jest wiele ( od człowieka, miasta czy dobrego samopoczucia ). Wielu diagnostów boi się teraz podbijać dowód bo w razie czego szybko mogą się pożegnać z uprawnieniami, które de facto nie są łatwe do zdobycia. Sam zjeździłem chyba wszystkich diagnostów w Częstochowie bo mi dowód zabrano za minimalnie wystające opony poza obrys i folie fotochromatyczną na bocznych szybach. Nie było zmiłuj. Na koła by jeszcze dali fory, ale na szyby już nie ( ale polak potrafi i od znajomego drzwi przekręciłem bo szybciej poszło niż wymiana szyb ). Także nie ma co się wykłucać.
Mi jak w e30 wystawały laczki, to zmieniałem zawsze na komplet zimowy. Miałem fajnie, bo przegląd wypadał jakoś na koniec października, więc wszystko było zgrane :-)
Po prostu za cieknące płyny lepiej dla budżetu będzie jak weźmie się kasę za przegląd i mandat na drodze. Żeby odzyskać dowód znów trzeba będzie pojechać na przegląd :D
W sumie to zmiany są dobre -- tak jak ustawa refundacyjna :D
To rozporządzenie, wprowadzając kategorie usterek, porządkuje wiele spraw. Jednak wygląda ono na "pisane na kolanie" (jak ustawa refundacyjna) i w obecnej postaci nie rozwiąże istniejących problemów a tylko stworzy nowe... :/
No cóż - to czysta polityka... Wszak minister fachowcem nie jest tylko politykiem właśnie... :/
Jestem uczciwy i dobrze na tym wychodzę.
Miałem awarię napinaczy pasów i przez to świecącą kontrolkę + cieknący dyfer -- diagnosta spytał "co z tym robimy?" a ja mu mówię "Pan daje N-kę, a ja przyjeżdżam po naprawie i dopłacam kilka złotych za powtórkę"
Stacja zarobiła 21 złotych górką, ja miałem ciśnienie, żeby to naprawić, a teraz mam spokojną głowę i sprawny samochód.
Przebieg auta powinien być spisywany przy każdym badaniu technicznym oraz być wymaganym elementem każdej umowy kupna-sprzedaży. Te dane powinny znajdować się w bazie danych CEPiK.
Auto, które ma niesprawne hamulce lub ma wycieki innych ważnych płynów eksploatacyjnych powinno być cofane do naprawy.
To co być powinno napisałem, co jest każdy wie, co będzie się przekonamy. :o
Sorry za OT ale lockbud ma racje. Nadal mozna jechac na przeglad bez samochodu (koniecznie zabrac 4xwarka). Wszystkie samochody co mialem nigdy tego nie potrzebowaly,ale gadanie-te czasy juz sie skonczyly jest conajmniej na wyrost. Te czasy byly, sa i beda..niestety taka prawda:/