Oglądałem już nie jeden taki wypadek. Zazwyczaj przyczyną zapalenia się jest paliwo - prawie zawsze benzyna i jej opary.
Wersja do druku
Oglądałem już nie jeden taki wypadek. Zazwyczaj przyczyną zapalenia się jest paliwo - prawie zawsze benzyna i jej opary.
Polscy mechanicy.
Każde paliwo odparuje ze stycznością z ciepłymi elementami samochodu. Aby sie zapaliło (tylko PB ma wystarczająco niską temperaturę zapłonu) dosłownie musiał by ktoś ją nalać do kolektora wydechowego lub katalizatora.
Benzyna odpali natychmiast gdy dostanie otwarty płomień. Reszta to niefart jak sam wypadek.
Auta są tak skonstruowane, że przy wypadku ma odciąć wszystko. Prądy, paliwo itd.
Tragedia straszna, niestety, ale widać że suma prędkości była lotnicza.
A co do przyczyny zapłonu....paliwo raczej mało prawdopodobne przy takim dzwonie, raczej elektryka, albo podsmażone plastiki na czymś gorącym (może na silniku).
Swoją drogą w mojej e32 po dzwonie też miałem pożar (na szczęście szybko ugaszony) - zapalił się uszkodzony kierunkowskaz przy włączonych awaryjnych.