Ta, na zimnym silniku, żeby katy szybciej rozgrzać(po to system dodatkowego powietrza). Na ciepłym silniku już tego nie ma ;)
Wersja do druku
Nie jestem chemikiem ani specjalistą od katalizatorów, ale nie do końca się zgadzam z Tobą.
Bo w takim razie katalizator musiałby oddawać coś od siebie, żeby zredukować szkodliwe substancje a wypuścić je jako nieszkodliwe.
Dla przykładu tlenek węgla zamienia na dwutlenek, czyli musiałby dodawać jeden atom tlenu do każdej cząsteczki CO. W związku z tym, albo miałbyś butlę czystego wybuchowego tlenu na pokładzie, którą musiałbyś napełniać co rusz, albo jakiś generator tlenu z powietrza...
Ogólnie, google raczej uświadamia nas, że jest masa firm, które skupują katalizatory, a o ich zasadzie działania mało pisze, ale znalazłem takie coś:
źródło: http://www.ekolevel.co/index.php?opt...102&Itemid=216Cytat:
Działanie katalizatora samochodowego
Działanie katalizatora można określić jako dodatkowe dopalanie niespalonego w silniku paliwa, w ramach którego tlenek węgla CO i węglowodory CH są utleniane do wody H2O i dwutlenku węgla CO2. Tlenki azotu NOx są poddawane procesowi redukcji, podczas którego tlen i azot są rozdzielane. Tlen łączy się z CO dając CO2 oraz N2.
Katalizator pracuje efektywnie po osiągnięciu temperatury 300 stopni Celsjusza. Najlepiej pracuje w zakresie temperatur pomiędzy 400 a 800 stopni Celsjusza.
kluczowym jest zwrot: niespalone w silniku paliwo...
A jak myślisz, czemu ten element nazywa się katalizatorem?
Do wielu reakcji chemicznych potrzebujemy także czegoś co nazywa się katalizatorem ;)
apropos tej zwężki w dolocie za zderzakiem to kilka dni temu wymontowałem ją i faktycznie auto zrobiło się ciut bardziej żwawe,nawet w dolnym zakresie obrotow. Z ciekawości pomierzylem ją suwmiarką i jej wylot od strony puszki filtra ma m/w 10cm srednicy, a ta trąbka na wlocie ma... 5,5cm :O Nie wiem jak jest w innych silnikach, ale to bardzo duża różnica.
a czy ta trąbka to nie zwężka venturiego? pozatym jak juz inwestujesz w nic niedajace wkladki, wyjmij filtr powietrza i sie przejedz, jestem pewien ze nic niepoczujesz, wiec co ma dac wkladka?
to na pewno nie jest zwężka venturiego :D
nie polecam jazdy bez filtra, patrząc na to co czasem można znaleźć na dnie puszki z nim to jest to co najmniej ryzykowne
ja u siebie tez mam taka wkladke
nie mam niestety porownania jak jezdzi auto na zwyklym filtrze.
a ta zwezka o ktorej piszecie to ta dluga, plastikowa rura wykrecona o 180* idaca wzdluz zderzaka?
radzicie zmienic ta wkladke na zwykly filtr czy wyrzucic ta zwezke?
zmienic wkladke na zwyklego filtrona i wyrzucic węzke
i tak pewnie zrobie, jutro biore sie za demontaz tej zwezki:)
czy trzeba demontować zderzak aby ją wyjąć tą zwężkę?