Brakuje czarnego sufitu, drewna ciemnego i sportsitzów (chyba że 750 nie miała ich dostępnych tak jak w USA). No i nie wiadomo czy zawiecha M-Technik
Przede wszystkim VIN trza rozkodować. I jak jechać obejrzeć to miernik i komp.
Wersja do druku
dzwoniłem dzisisaj do gościa...poweidział że mechanicznie stan jest dobry tylko lakierniczko do poprawek drzwi podobno wszystkie maja "purchle"...cena 1200 plus opłaty (podobno) 3000 tysiące plus dojazd i inne koszty...więc nie wiem czy jest sens...zastanawiam się nad 750 którą wcześniej wstawiłem żebyście obejrzeli...tylko ten rok troche mnie męczy:( jak koledzy możecie to zerknijcie do poprzedniej którą wstawiłem:)dzieki wszystki
W jego marzeniach :D
Nie rozumiem tej waszej nagonki na auta tańsze niż te, które chcecie sprzedać... Rynek dyktuje ceny i ciężko dorwać klienta na BMW V12 za 30 tys. skoro za połowę tej ceny też ludzie sprzedają. Jasne, że trzeba być czujnym - ale z drugiej strony kiedy nie trzeba? A nie każdy ma zamiar bujać się z tylu letnim autem skoro dziś ludzie chcą auto max 5 letnie z silnikiem najlepiej 0,001 l.
Nie rozumiem dlaczego tak się oszukujecie? Co rok to auto jest starsze,co rak ma więcej przejechanych km. Wychodzą nowe modele,tanieją poprzednie, to dlaczego i E38 ma nie tanieć.Uważam że w dzisiejszych czasach 30t to mocno przesadzona cena( nie mówię o L7). Przecież 750 to nie jest jakiś rodzynek typu M5 gdzie ceny baardzo się trzymają.
Uważam że ta z ogłoszenia to ciekawy egzemplarz,przynajmniej ze zdjęć. Jeśli gdzieś wychodzi ruda to co z tego? Czy to auto z salonu albo 2-3 letnie? Podmalować doły drzwi, zrobić opłaty,pierwszy serwis i szybkimi krokami zbliżamy się do kwoty 20t która jest bardzo realna za takie auto...
Co nie zmienia faktu że auto tanie :D Jechać - oglądać - kupować ;)
Dokładnie. Tylko na miejscu mżna sprawdzić rzeczywisty stan auta. Komputer, miernik, kanał i to wszystko w temacie.
Każdy z was pisze o mierniku itd.Ciekawy jaki procent z was ma e38 w PEŁNYM ori lakierze. Siłą rzeczy,obtarcia P itd są nie uniknione itd co za tym idzie i malowanie elementów
Obtarcia i ponowne lakierowanie - owszem to nic złego - ale szpachla grubości centymetra i więcej i dach od innego pojazdu to nic zachęcającego. A miernik ma nam tylko pomóc w ocenie stanu pojazdu.