Ale póki co nie kosztuje 8,- zł/l !!!
Wersja do druku
Ale póki co nie kosztuje 8,- zł/l !!!
Ale będzie :Cry:
Nie,ale jeśli o tym mówią to nie na darmo.
Coś w tym jest...mój Brat był w tym roku w Turcji i zszokował sie ceną benzyny w tym kraju...ponad 7 zł za litr gdzie wszystkim się wydaje,że Turcja nie jest taka droga,myśle,że i u nas cos wymyślą,przeciez nie mozemy być gorsi od Turcji...Natomiast w Norwegii,gdzie zarobki sa naprawde wysokie,litr benzyny 95 kosztuje w tygodniu ponad 14 koron czyli ponad 7 zł ale w weekendy i środy spada znacznie...ja ostatnio zatankowałem za 12.29 korony...czyli cena nie wiele wyższa niz w Polsce.
CK Dezerterzy :D
Nie do końca bo od przyszłego roku ceny LPG pójdą drastycznie w góre,właśnie dlatego że ON i PB idzie w góre czyli wg wszelkich praw ekonomii jest na LPG popyt a popyt wzmaga podwyżke cen bo po co sprzedawać po 2,80 jak mozna po 3,80 a i tak kupią.
Rower też maszyna - i mieśnie się wyrabiają - spokojnie ludzie, troche optymizmu na mikołaja i pod choinkę wam życze :)
Z LPG to jest tak, ze wzrasta akcyza, bo Unia wymaga podwyzki akcyzy, nasz rzad realizuje. Tylko co z zarobkami??
Kiedys myslalem, ze Stany to bajka, ceny w 98' to bajka, za dzien pracy mozna sie bylo utopic w tej bezynie. A teraz - nawet tam mocno oszczedzaja, bo maja paliwozerne auta, i musza dojezdzac duzo dalej....
Zostala Nigeria, Wenezuela , i jeszcze pare krajow gdzie mozna poszalec.... Tylko niebezpiecznie, i drog nie ma. No moze Emiraty ....
Obstawiam, ze cena benzyny bedzie kolo 6.50 w przyszlym roku. Zasoby sie powoli wyczerpuja, i nawet te nowe pola naftowe nie wypelnia zapotrzebowania.
Widze u siebie, ze coraz wiecej ludzi jezdzi rowerami, albo dojezdza do pracy wspolnie jednym samochodem zamiast dwoma, czy trzema....