-
Z przodu też da się trochę basu wyciągnąć, ale na pewno nie pozostając przy seryjnych pudłach, bo te mocno ograniczają możliwości głośnika.
U szajboosa z przodu wylądował zestaw VDO HPC1300 pod sony XM6020. Na razie w niewytłumionych drzwiach i przykręcone do seryjnych pudeł, jedynie z tyłu za głośnikiem jest wycięta dziura(w wygłuszeniu też), żeby głośnik promieniował w drzwi, oraz puszka jest oklejona matą bitumiczną, żeby trochę mniej drgała. Niejeden szukał już subwoofera w aucie, mimo, że go wtedy nie było. W tej chwili to co innego :P
-
Cursor, akurat mam te głośniki u siebie na przodzie. Także w seryjnych plastikach. Robiłem eksperyment: jedno pudło wyciąłem z tyłu, gdyż głośnik się nie mieścił (wysoki magnes) po spiłowaniu czterech plastikowych nóżek na śrubki. A drugie zostawiłem zamknięte oryginalnie ale głośnik oparłem na dystansie żeby się zmieścił.
Z wyklejenia dziur w drzwiach zrezygnowałem do eksperymentów.
Efekt jest tak, że basu więcej daje głośnik zamknięty szczelnie w plastiku, a ten otwarty lata jak szalony ale bas jest ewidentnie słabszy. Nawet przez małą dziurkę po 'zwrotnicy' uciekał bas jak odkręciłem w tym szczelnie zamkniętym.
Ale jak już wspomniałem - jeśli w systemie będzie subwoofer, to taka ilość basu na przodzie zupełnie wystarcza.