-
Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi, a więc dzisiaj byłem na wycenie w aso. Wycenili robote na 6100zł. Moje auto jest z 90 r. w bdb stanie ale chyba ta kwota bedzie więcej niż 60% wartości auta. Czy pisac te odwołanie(moga zmienić na szkodę całkowita?) czy nie pisać aby tej szkody całkowitej nie uznali? I ewentualnie kiedy pisac odwołanie? Narazie był tylko rzeczoznawca i sporządził kalkulacje naprawy i wszystko w tym temacie:) Czy mam teraz cekac na decyzje ubezpieczalni, czekać na wpłate na konto tych 2500zł co proponowali i później sie odwoływac jak juz dostane te 2500? Czy teraz sie odwoływać jeżeli sprawa jest wtoku?
-
Dokładnie nie pamiętam jaki przebieg miała moja sprawa sprzed 2 lat. Gość wjechał mi cofając w auto i zrobił mało widoczną rysę na drzwiach od pasażera ( auto Nissan Sunny 1993r ). Auto ubezpieczone miałem w PZU sprawca kolizji również. U mnie stwierdzono 'szkodę całkowitą'-przypominam za rysę długości 50 cm, nawet nie była głęboka!!! Dostałem 2100 zł, po otrzymaniu kasy starłem lakier sprawcy z mojego auta, wypchnąłem lekko blache i praktycznie zero śladu! W twoim przypadku to 2500 zł to chyba żart...
-
Odwołanie piszesz od razu i solidnie podkreśl im, że żądasz odszkodowania ZA UTRACONE MIENIE a nie żądasz kasy NA NAPRAWĘ! Piszesz od razu bo stanowisko ubezpieczyciela jest Ci już znane. Masz numer wyceny rzeczoznawcy ubezpieczyciela i od tej wyceny się odwołujesz. Terminy to 30 dni, mają 30 dni na wypłatę kasy, ty masz 30 dni na odwołanie i oni mają 30 dni na uzasadnienie i odpowiedź. Oni będą swoje przekraczać ty je skracaj ile się da. Jeżeli cena auta jest wyższa niż uszkodzenia według eurotax (czy jak to się zwie) to śmiało walcz. W sumie powiem Ci, że ta szkoda całkowita to jakaś bzdura i w sądzie pewnie lekko do obejścia, ale nie na tym się skupiamy w Twoim przypadku.
Nie będzie lekko ale warto walczyć z tymi oszustami! W imię "okradanie złodzieja to dobry uczynek" ;D
Życzę powodzenia i dużo cierpliwości.
Weź kasę jaką dali i naprawiaj auto, co ugrasz więcej to do przodu. Oni nie będą patrzeć i wydymają każdego z ostatniej złotówki więc się nie zastanawiaj ;)