HAHAHAHA :hah:Cytat:
Zamieszczone przez ariusz
Wersja do druku
HAHAHAHA :hah:Cytat:
Zamieszczone przez ariusz
http://www.nazwisko.friko.pl/#0
Niektóre niezłe ;D ;D ;D
Mówi babka do dziadka:
-Idź no stary do piwnicy,przynieś butelkę koniaku bo ja by się napiła...
-No czyż ty zdurniała-odpowiada dziadek-toż ostatnią butelkę my wypili w tamtym roku!!
-A idź zobacz może tam została jeszcze z jedna...
Idzie dziadek do piwnicy,zszedł i szuka.Szuka,szuka aż tu wśród mocno zakurzonych butelek znajduje butelkę.Odmuchał z kurzu,założyl okulary,czyta-KONIAK.No to za butelkę i idzie na górę.
-Staraaaa-krzyczy-znalazłem butelczynę!!!
-A mówiłam stary durniu że jeszcze powinna być-odpowiada babka.
Więc usiedli,i zaczęli spożywać.Po opróżnieniu butelki dziadek nagle wstał,zdarł z siebie ciuchy,i jak się nie rzuci na babkę.Grzmoci babkę godzinę ,dwie.Babka myśli "Choliera,co to się stało,przecie dziadek już mnie nie ruszał ze 15 lat..."Ale nic,dziadek odsapnął 5 minut i dawaj babkę grzmocić dalej.Po następnych dwóch godzinach babka wniebowzięta doszła do wniosku iż stało to się za sprawą koniaku."Kupię ja jutro jeszcze ze dwie butelki"-myśli w duchu.Wzięła do ręki pustą butelkę z zamiarem odczytania producenta tegoż oto magicznego trunku.Przeciera mocno zakurzoną etykietę i jej oczom ukazuje się napis:
""KOŃ JAK nie może-wlać dwie krople na wiadro wody"" :)
czym się rózni opona od murzyna?
Tym, ze jak na opone założysz łańcuch, to nie zaczyna rapować
;)
:hah:Cytat:
Zamieszczone przez ariusz
Obrazek
Kodeks drogowy
1. Pamiętaj, że celem każdego kierowcy jest być pierwszym, cokolwiek to oznacza.
2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś cię stuknie z boku.
3. Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar wykonania manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza.
4. Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdżaj drogi starszemu samochodowi. Tamten gość prawdopodobnie nie ma nic do stracenia.
5. Prędkość w km/h widniejąca na znakach drogowych jest jedynie wielkością sugerowaną dla przeciętnych kierowców.
Prawdziwy kierowca dopasowuje prędkość do możliwości własnego samochodu.
6. Nigdy nie utrzymuj takiego odstępu od poprzedzającego pojazdu, aby mogło tam wjechać inne auto.
7. Hamować należy w ostatniej chwili i tak mocno, aby bezwzględnie zadziałał ABS, powodując odprężający masaż stopy. Alternatywnie - w autach z odciętym ABSem masaż zastępujemy bobslejami drogowymi.
- Chcę cię dziś zaprosić na magiczną noc miłości
- Co masz na myśli?
- Najpierw cię przelecę, potem ty znikasz.
Spotykają się dwaj kolesie.
- Słuchaj stary, wracam wczoraj do domu, otwieram szafę, a tam goły facet!
- Zdarza się tak w małżeństwach...
- Ale ja nie jestem żonaty!
Siedzi sobie spokojnie facet na rybkach i wpatruje się w spławik.
Aż tu nagle po spławiku przepływa motorówka z narciarzem wodnym.... I tak ze trzy razy. Gość nie wytrzymał, wziął kamień, wziął zamach i rzucił trafiając narciarza. Ten poszedł na dno. Wędkarz myśli chwilę i czeka aż ten wypłynie. Po kilku minutach nie
wytrzymał, rzucił wszystko i próbuje wyłowić trafionego przez siebie "sportowca". Wyciąga ciało na brzeg i od razu zaczyna reanimacje: usta-usta, itp. Podpływa na brzeg zmartwiona całym faktem ekipa motorówki i z dużym zaciekawieniem pytają wędkarza, co on takiego robi.
- No jak to, co? Reanimuje a co, coś nie tak?
Na co motowodniacy:
- Niby wszystko OK, ale nasz miał narty a ten ma łyżwy.
Tiron nie obraź się
Jasio dostał pracę w sklepie wielobranżowym jako sprzedawca. Jeden z klientów usilnie żąda, aby Jasio mu sprzedał pół kapusty, podczas gdy ten dostał wyraźne polecenie aby sprzedawać tylko całe warzywa. A że klient niepomiernie mendził, Jasio w końcu poszedł do szefa na zaplecze i mówi:
- Szefie, jakiś pokurw chce kupić pół kapusty.
Nagle zauważa że w drzwiach zaplecza stoi ów klient i wszystko słyszy.
Jasio jednak doskonale wybrnął z sytuacji mówiąc:
- A ten miły obywatel reflektuje na drugie pół.
Szefowi zaimponowało opanowanie Jasia i po odejściu klienta mówi mu:
- Synu, to było naprawdę niezłe, chyba będzie z ciebie niezły sprzedawca.
Skąd jesteś?
- Z Nowego Targu.
- A czemu stamtąd wyjechałeś?
- Bo to miasto bez przyszłości: same kurwy i hokeiści.
Szef nieco zmieszany odpowiada:
- Hmm... moja żona pochodzi z Nowego Targu.
Na co Jasio:
- O, a na jakiej gra pozycji?
No i rosyjskie wesele:
Ci to potrafią się bawić http://www.youtube.com/watch?v=dtpQXeE8yyk
No właśnie tiron, a Ty na jakiej grasz pozycji? :hah:Cytat:
Zamieszczone przez Hubertus7er
mocny kawał :D
;D Padłem jak to przeczytałem ;D :faint: :hah:Cytat:
Zamieszczone przez Wiktor
Co ma żona po mężu?
Dwie rzeczy: nazwisko i sprzątać.
Córeczka pyta mamę:
- Co to jest impotencja?
- Hmm... widzisz... to jest tak, jakbyś chciała grać ugotowanym makaronem w bierki.
Pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było wesele.
Mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się ze
starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze.
Zaczął więc się ubierać i mówi do żony:
- Kochanie wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz misiaczku? - zapytała żona.
- Idę do baru ślicznotko. Mam ochotę na małe piwko.
- Chcesz piwo mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otworzyła drzwi i
zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 różnych krajów:
Niemiec, Holandii, Anglii i innych.
Mąż stanął zaskoczony i jedynie, co zdołał wydusić z siebie to:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te schłodzone kufle...
Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
- Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu - I wyjęła z zamrażarki
wielki oszroniony kufel.
Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
- No tak skarbie, ale w barach mają takie naprawdę świetne i pyszne
przystawki... Nie będę długo. Wrócę naprawdę szybko, obiecuję.
- Masz ochotę na przystawki niedźwiadku? - Żona otworzyła drzwi szafki, a
tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane
grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie... w barze... no wiesz... te męskie gadki,
przeklinanie, niewyszukany język...
- Chcesz przekleństw moje ciasteczko? Zatem pij to kurewskie piwo z
jebanego zamrożonego kufla i żryj te pierdolone przystawki!!! Jesteś teraz, do
c***a ciężkiego żonaty i nigdzie ***** nie wyjdziesz!!!
Pojąłeś skurwysynu?!
Nie wiem czy było ale :D
Droga Redakcjo,
Proszę o pomoc.
Jadąc do pracy zostawiłam w domu męża, jak zwykle na sofie przed
TV.
Nie ujechałam daleko, kiedy silnik nagle odmówił posłuszeństwa.
Wróciłam pieszo do domu żeby poprosić męża o pomoc, a kiedy
weszłam nie mogłam uwierzyć własnym oczom.
Mąż baraszkował w sypialni z córką sąsiadów.
Ja mam 32 lata, mąż 34, a córka sąsiadów 22.
Byliśmy z mężem razem od 10 lat.
Kiedy go skonfrontowałam, załamał się i wyznał,
że miał te relacje przez ostatnie 6 m-cy.
Od czasu kiedy stracił pracę, miał potężny dół i czuł się
zupełnie bezwartościowy.
Postawiłam ultimatum: albo ona albo ja.
Kocham męża, ale od czasu postawienia przeze mnie tego warunku
nastąpiły "ciche dni". Odmówił pójścia na terapię rodzinną i
czuje, że
tracę z nim kontakt.
Droga Redakcjo, błagam o pomoc.
Z poważaniem
Eugenia.
Odpowiedź;
Droga Eugenio.
Powodów nagłego zatrzymania się silnika może być kilka.
Sprawdź przede wszystkim czy nie ma przerwy w dopływie paliwa.
Jeśli dopływ paliwa jest OK, sprawdź czy nie ma jakiegoś luźnego
przewodu
elektrycznego w systemie wtryskowym. Jeśli jest on w porządku,
prawdopodobnie błąd leży w pompie paliwowej podającej zbyt niskie
ciśnienie do silnika.
Mam nadzieję, że to pomoże.
Z poważaniem
Andrzej
POLECAM :)
http://secondsun.pl/forum/imiona.htm
No to ja wam zrobię miazgę z głowy teraz:
Jaką cenę płaci mężczyzna za seks?
-małżeństwo.
A jaką cene płaci za małzenstwo kobieta?
- seks
List do NFZ:
Nasz dziadek miał ostry atak kolki nerkowej, więc wezwaliśmy pogotowie. Przyjechał zalany w trupa lekarz. Nasikał do szafy, zrobił zastrzyk w wersalkę, posłał wszystkich w trzy diabły i pojechał. A dziadek tak się śmiał, że kolka mu przeszła.
Dziękujemy!
RODZAJE UPOJENIA ALKOHOLOWEGO A WŁAŚCIWIE JEGO SKUTKÓW
1. Kopciuszek - przyjść do domu w jednym bucie
2. Królewna Śnieżka - obudzić się w łóżku z siedmioma facetami
3. Czerwony Kapturek - obudzić się w łóżku babci
4. Śpiąca Królewna - przez 100 lat niczego nie pamiętasz
5. Myszka Miki - opuchnięte uszy, białe rękawiczki, ale nie masz fraka
6. Krzysztof Kolumb - nie wiesz gdzie jedziesz, jak już przyjedziesz to nie wiesz gdzie jesteś, ale za przejazd i tak płaci państwo.
7. Reksio - obudziłeś się w budzie dla psa
8. Władca pierścieni - obudziłeś się na komisariacie w kajdankach
9. Ogniem i mieczem - obudziłeś się w kotłowni na koksie
10. W pustyni i w puszczy - obudziłeś się w parku miejskim na grządce z różami
11. Na Rejtana - obudziłeś się przed własnymi drzwiami z rozdartą koszulą
12. Wakacje z duchami - obudziłeś się na strychu zawinięty w prześcieradło
13. I pamiętaj - nie jesteś naprawdę pijany, jeżeli jesteś w stanie leżeć na podłodze bez trzymania !!!
- Ile zajmuje Windows Vista?
- Ile znajdzie, tyle zajmie.
1. Idzie Czerwony Kapturek przez las, nagle z krzaków wyskakuje wilk zboczeniec...
- Aaaaa Czerrrrrrwony Kapturkuuuuu pocałuje Cie tam gdzie jeszcze nikt Cie nie całował..
- Taaaa, chyba ku*wa w koszyk :D
2. Tatuś obudził się z rana i strasznie zachciało mu się bzykać, w związku z tym że Jasio był w domu to zaciągnął więc mamusię do kibelka, ona oparła się o umywalkę, on zaczął ją posuwać. Nagle drzwi otwierają się. Tatuś skonsternowany próbuje wyjść z twarzą z sytuacji więc zaczyna bić mamę po tyłku i mówi:
"o Ty niedobra, nie będziesz więcej krzyczała na Jasia"
na to Jasiu:
"oj Tato Tato... jeszcze kota wyruchaj, żeby mnie nie drapał"
3. Rozmawia dwóch dziadków...
- Wiesz Heniu ja mam już 76 lat a nadal mogę 2 razy.
- Tak? A który raz wolisz bardziej Stasiu
- Hmmm... Wiesz Heniu.. Myślę, że ten zimą :)
4. Prawdziwa autentyczna historia z jednego z warszawskich klubów.
Do mojego kolegi dj-a podchodzi typ. Duży kark, kajdan oczywiście, obok niego lalka (typowa różowa blondyna). Typ mów "sorry". Kolega sie nachyla i pyta "słucham??"
Na to typ: "panie!! graj pan wolniej bo mnie się świnia poci" ;D
Ten sam tym przy barze do barmana
"dla mnie łychę a dla świni wodę"
Dodam, że laska stała cały czas koło niego.
a to taki fajny słownik z tłumaczeniami :)
http://www.joemonster.org/art/2521/Z..._Wersja_deluxe
Oj dobre o jest ;D Za każdym razem jak to czytam to mam mega ubaw :hah: :hah: :hah:Cytat:
Zamieszczone przez rEwelka
a tu dla odmiany o kobietkach :D chol..a o mnie nie ma ;(
http://www.joemonster.org/article.php?sid=2003
http://www.youtube.com/watch?v=ZQhTQ...eature=related
Nie pamiętam czy było ale jest niezłe :D.
Mały Jasio podgląda swoją starszą siostrę jak bierze prysznic i widzi jak się obmacuje po ciele i stęka:
-Chcę mężczyznę… Chcę mężczyznę!
Następnego dnia sytuacja się powtarza.
Trzeciego dnia Jasiu znów podgląda a tam jakiś facet z siostrą pod prysznicem robią te rzeczy.
Dzień później mały Jasio bierze prysznic, obmacuje się i stęka:
>Chcę rower… Chcę rower!
Nauczyciel pyta:
- Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny?
- 7.
- A ile będziesz miał w następne?
- 9.
- Siadaj, pała!
- Niech to szlag, pała w urodziny.
Jasiu mówi do ojca:
-Tato! Wzywają cię do szkoły!
-A co znowu zrobiłeś?
-Nic... Tylko stolik wysadziłem...
Po trzech dniach:
-Tato! Wzywają cię do szkoły!
-A co znowu zrobiłeś?
-Nic... Tylko ławkę wysadziłem...
Po tygodniu:
-Tato! Wzywają cię do szkoły!
-Nie pójdę już więcej do twojej szkoły!
-Słusznie. Po co chodzić po ruinach..
Pani zadała dzieciom ułożenie zdań z użyciem słowa 'Prawdopodobnie'.
Dzieci napisały historyjki typu: 'idzie zima, prawdopodobnie spadnie
śnieg'. Jasio oczywiście wymyślił cos innego:
- 'Moja starsza siostra bierze lekcje fortepianu. Ostatnio, jak przyszedł do niej nauczyciel, ona zdjęła majtki, on rozpiął spodnie. Prawdopodobnie nasrają
do fortepianu.'
- Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem - mówi dziesięcioletni Jasiu do nauczycielki.
- Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
A Jasiu na to:
- A kto lubi, będziemy uważać.
Na uczelni koledzy Józek i dorosły już Jasiu zdają egzamin z fizyki.
Na ustny egzamin pierwszy wchodzi Józek a profesor zadaje pytanie:
-Powiedzmy Józek, że podróżujesz pociągiem
a w Twoim przedziale jest gorąco. Co zrobisz?
>No... otwieram okno.
-Dobrze. W przedziale jest temperatura 32C a na zewnątrz 22C,
część otwartego okna ma powierzchnie 1.5 m2, przedział ma
pojemność 12 m3, pociąg jedzie prędkością 80 km/h w kierunku
zachodu, wieje północny wiatr prędkością 5 m/s. W jakim czasie
temperatura w przedziale osiągnie temperaturę 25C?
Józek nie miał pojęcia więc nie zdał.
Wychodząc z sali opowiedział wszystko Jasiowi.
Przyszedł kolei na jego więc wchodzi i staje przed profesorem,
który powtarza historie.
-Jasiu powiedzmy, że jedziesz pociągiem
a w przedziale jest gorąco więc co zrobisz?
>Ściągam marynarkę.
-Jest bardzo gorąco.
>Ściągam sweter i koszule.
-Nadal ci jest gorącą!
>Ściągam buty, skarpetki i spodnie!
Profesor już widocznie podenerwowany:
-Naprzeciwko ciebie siedzi olbrzymi murzyn pedał
i na twój widok zaczyna mu się podnosić i co wtedy??!!
>Panie profesorze może mnie przelecieć cały przedział ale ja okna nie otworzę!!!
- Interesuje mnie jedynie zwycięstwo! - grzmiał Leo Beenhakker przechadzając się w tę i z powrotem przed grupką skupionych piłkarzy.
- Dobrze, powtórzę jeszcze raz. Żewłakow! Co to jest?
Wywołany wyprężył się na baczność i stuknął obcasami. To znaczy próbował, lecz gumowe korki stłumiły odgłos.
- To jest kura panie generale!
- Gówno tam! Bosacki! Co to jest?
Bartosz Bosacki przez chwilę z uwagą przyglądał się okazanemu przedmiotowi.
- To nie jest kura? - zaczął asekuracyjnie.
- Dobrze. To nie jest kura. A co to jest?
- Nie kura, panie gene... znaczy, panie trenerze.
- To już wiem. Pytałem, co to jest.
- To jest... to jest piii...
- Dobrze, dobrze, pi?
- Pinokio?
- Sam jesteś Pinokio! Dudka! Co to jest?
- To jest piłka, panie trenerze!
- Brawo! Świetnie! Reszta słyszała? No to wszyscy razempowtarzamy. Głośno!
Żebym was słyszał!
- Toooojeeeeestpiiiiiiiłkaaaaaaa.
- Dobrze. Piłka do gry w piłkę nożną, zwaną też futbolem. Dlatego czasami nazywa się ją też futbolówką. Dudka! Czemu Gancarczyk się przewrócił? Dariusz Dudka podbiegł do kolegi, który zsunął się z ławki i jęczał na podłodze w pozycji "ranek na weselu". Fachowo sprawdził puls i oddech, po czym zdał relację.
- Zwykłe omdlenie, panie trenerze.
- Omdlenie? A to czemu?
- Zwykle tak reaguje na natłok informacji. Po prostu układ nerwowy mu się wyłącza. Pan trener podał zbyt dużo informacji o piłce, kolega próbował to przyswoić i zapomniał oddychać. Niedotlenienie mózgu i omdlenie jako naturalna konsekwencja.
- Ale ja tylko powiedziałem, że piłka to futbolówka!
- No właśnie. Za dużo informacji na raz, proszę pana.
Leo przez chwilę milczał, po czym machnął ręką.
- Nieważne. Błaszczykowski! Co macie robić z piłką na meczu?
- Nie dotykać rękami!
- Dobrze. A do tego co? Tak, Boruc?
- Ja mogę rękami, trenerze?
- Możesz.
Ktoś nieśmiało zaprotestował.
- Dlaczego Boruc może rękami, a my nie?
- Bo Boruc jest bramkarzem.
- Ale to niesprawiedliwe. Dlaczego zawsze Boruc jest bramkarzem?
- Bo mam rękawice, złamasie!
- Sam jesteś złamasem, złamasie!
- Spokój!!! - Leo włożył w ten okrzyk tyle sił, ile miał -Boruc może dotykać piłki rękami, a wy nie. Jasne?
- Ale...
- Jasne?!!!
- Tak, trenerze.
- To dobrze. Nie zazdrośćcie mu, bo on będzie musiał cały mecz stać na bramce, a wy będziecie mogli strzelać gole. Ooo... widzę że Gancarczyk doszedł do siebie. Zuch chłopak. Tak, Lewandowski?
- Co to znaczy strzelać gole, trenerze?
- To znaczy musicie umieścić piłkę w bramce przeciwnika.
- Ale tylko Boruc może jej dotykać!
- Tak, ale piłka nożna polega na kopaniu piłki nogami. Trochę to zakrawa na pleonazm, bo niby nie można kopać rękami, ale... Czemu Gancarczyk znowu leży?
- Pleonazm, trenerze. Załatwił go pan tym chyba na cacy.
- Ups...
- Chyba trzeba będzie zadzwonić po erkę...
- Dobrze, niech ktoś zadzwoni. Na czym to ja... Acha. Trzeba wkopać piłkę do bramki przeciwnika.
Wśród zawodników zapanowało poruszenie. Wreszcie z ławkipodniósł się Krzynówek.
- Ale to bardzo trudne, trenerze. Niech pan sam spojrzy - piłka jest okrągła i bardzo trudno jest ją tak kopnąć, żeby poleciała tam gdzie się chce. O, proszę...
Tu Krzynówek postawił przed sobą piłkę i spróbował kopnąć w stronę Beenhakkera. Guerreiro, trafiony centralnie w nos, dołączył stanami świadomości do Gancarczyka. Leo przeciągnął sobie wolno dłonią po twarzy. Zrobił kilka głębokich wdechów.
- Nie wiem, jak tego dokonacie, ale macie wygrać. Macie ich roznieść, rozgnieść i rozgromić! Macie być jak polska husaria pod Wiedniem! Jak szwoleżerowie pod Samosierrą! Jak Jagiełło pod Grunwaldem! Zrozumiano?
Brożek nieśmiało podniósł rękę.
- Na pewno jak Jagiełło pod Grunwaldem?
- Tak, do jasnej cholery!
- A skąd trener tak dobrze zna historię Polski?
- Nieważne! A teraz won! Na boisko!
Piłkarze stali przy wyjściu do szatni. Lewandowski jeszcze raz przypominał słowa trenera.
- Pamiętacie, co nam powiedział? Mamy być jak Jagiełło!
- A co robił Jagiełło? - spytał Guerreiro, któremu dawna historia Polski nie była jeszcze dość bliska.
- Z tego co wiem, to trzeba stać na wzgórzu i po prostu patrzeć, co robią tamci...
- Ale na boisku nie ma wzgórza!
- No to po prostu będziemy stać i patrzeć. Trener na pewno będzie zadowolony!.
http://narabote.com.ua/uploads/posts..._kazahi_03.jpg
http://www.okki.de/images/bmw_fun1.jpg
http://adsoftheworld.com/files/images/bmwm5-fun-ad.jpg
http://www.bmwblog.com/wp-content/uploads/X3_jul08.jpg
http://www.funnythreat.com/funny_ani...-newmodel2.jpg
http://farm4.static.flickr.com/3098/...0c71e2a8f1.jpg
http://adoholik.com/wp-content/uploa.../bmw_first.jpg
http://media.photobucket.com/image/b...eira89/bmw.jpg
http://www.holybug.com/imgs/holybug/Woman-in-a-BMW.jpg
http://files.myopera.com/attilasoul/...85868/BMW2.jpg
http://files.myopera.com/attilasoul/...85868/BMW1.jpg
http://z.hubpages.com/u/1475592_f520.jpg
http://hdangel.tv/wordpress/wp-conte...ng-400x293.jpg
Pewna panienka z tzw. prowincji namiętnie kochała kino. Cały ten filmowy świat kusił tak mocno, że postanowiła zostać aktorką. Nie była zbyt rozgarnięta, więc nie wiedziała jak się do tego zabrać. Ktoś znajomy poradził jej:
- Skontaktuj się z Polańskim, ten podobno lubi pomagać dziewczynom...
Któregoś dnia będąc w Warszawie udała się do Polsatu. Zagubiona wśród wielu ludzi w budynku, nie wiedziała gdzie iść. Korytarzem akurat przechodził jakiś młody facet z wielkim statywem na plecach. Wyglądał na ważnego, więc panna zagaduje:
- Przepraszam pana, bardzo zależy mi na rozmowie z Romanem Polańskim. Czy mógłby mi pan pomóc?
- Dziewczyno, Polański mieszka we Francji i załatwienie takiej rozmowy to co najmniej 300 złotych. Masz tyle!?
Panienka:
- Nie mam żadnych pieniędzy, ale zrobiłabym wszystko aby porozmawiać z panem Polańskim.
- Wszystko??
- Tak... Wszystko!!
Po takim oświadczeniu, facet każe dziewczynie iść za sobą.
Wchodzi do najbliższego pustego pokoju i mówi do niej:
- Zamknij drzwi i chodź tu.
Zrobiła to co powiedział. A on wtedy:
- Klękaj na kolana i otwórz ten zasuwak. Otworzyła.
- Wyjmij to co tam jest.
Wyjęła, trzymając rzecz w obu rekach. Wtedy facet powiedział:
- Dobra, zaczynaj.
Dziewczyna zbliża usta i cichutko:
- HALO... PAN ROMAN???
;D ;D ;D
:evil:
Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupić tak ze trzy na początek.
A sąsiad na to:
-Ale po co trzy? Słuchaj stary, ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, że ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
-Słuchaj Kaziu, to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
-A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto...
A kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Ciisiii, spier*aj, bo mi sępy spłoszysz!
:faint: ;D ;D ;D
Rozmawiaja owoce egzotyczne:
- Jestem kiwi, co każdego wnet ożywi
- Jestem cytryna, lubi mnie cała rodzina
- Jestem marakuja, i.... nie wiem co powiedzieć.
Czym zabić Człowieka Pająka?
- Człowiekiem Kapciem
Przychodzi facet do lekarza, rozpina spodnie i wykłada interes na stół.
Doktor skrupulatnie ogląda narząd, po chwili pyta:
- O co panu chodzi, zamały??
- Nie.
- Więc może za cienki?
- Nie, ależ skąd.
- Hihi... to może za duży?
- Eeee...nie.
- To może się nie sprawdza w akcji?
- Nie! Skądże znowu.
- No to o co panu chodzi? Po co mi to pan wywala na stół?
- Nie no nic...Fajny, nieee?
Babcia w ogródku piele warzywa, a dziadek orze na zagonku.
Nagle krzyk dziadka:
- Babkaaa! Kurde, babkaa!
Babcia nie wie, o co chodzi, patrzy spanikowana na dziadka.
Ten podbiega i daje jej mocnego kopa w tyłek.
- Miałem wzwód po 20stu latach niemocy, a ty zamiast zdjąć majtki gapiłaś się jak głupia.
Na drugi dzień babcia na widok biegnącego dziadka szybko zdejmuje majtki.
Dziadek na to zasadza jej znowu kopa i krzyczy:
- Ty byś się tylko piep.rzyła, a nam tu właśnie grabie ukradli.
Przychodzi zajączek do nowo otwartego sklepu misia i mówi:
- Misiu, proszę sprzedaj mi pół kilo soli.
- Wiesz co zajączku, nie mam jeszcze wagi, więc nasypię ci soli tak na oko.
- Do du.py se nasyp, debilu!!!
Przychodzi facio do sklepu zoologicznego i prosi o kanarka.
Sprzedawca:
- Bardzo mi przykro, ale kanarki się skończyły. Ale proponuję Panu kupno papużki. Jeśli jej Pan spiłuje ciut-ciut dziób, to będzie śpiewała tak samo pięknie jak kanarek. Tylko proszę nie przesadzać z tym piłowaniem. Jeżeli jej pan spiłuje dziób za mocno, to nie będzie mogła pić i zdechnie!
Facio myśli: "Co za debil! Papuga zamiast kanarka!". Zniesmaczony idzie do drugiego sklepu. Ale tam także okazuje się, że nie ma kanarków, ale są papużki. I jeśli jej się spiłuje ciut-ciut dziób, to będzie śpiewała tak samo pięknie jak kanarek. Tylko nie należy przesadzać z tym piłowaniem. Bo jeżeli jej spiłuje dziób za mocno, to nie będzie mogła pić i zdechnie!
W trzecim sklepie zaproponowano mu takie samo rozwiązanie.
Facio pomyślał, że jak wszyscy tak mówią, to musi być prawda i kupił papużkę razem z klatką. Po drodze do domu wstąpił od razu do sklepu z narzędziami, żeby kupić odpowiedni pilnik. Sprzedawca widząc mężczyznę z papugą w klatce podchodzi do niego i pyta:
- Z pewnością potrzebuje pan pilnik, żeby spiłować trochę dziób tej papudze? Proszę, ten będzie najodpowiedniejszy. Tylko niech pan pamięta, żeby nie przesadzać z tym piłowaniem. Bo jeżeli jej pan spiłuje dziób za mocno to...
- Wiem, wiem! Kupuję ten pilnik.
Po kilku tygodniach spotyka facio znowu sprzedawcę ze sklepu narzędziowego, który uśmiechając się pyta go:
- I jak tm papużka?
- Zdechła!
- A mówiłem, żeby za mocno jej dzioba nie piłować! Nie mogła pić i zdechła!
- A ch*j ją tam wie - odpowiada facio. - Jak ją wyjmowałem z imadła, to już nie żyła...
Przychodzi zając do niedźwiedzia z karabinem maszynowym,
-Niedźwiedź biegaj dookoła!
>Nie będę.
"Ratatatatatata!"
>Już biegnę.
Biega niedźwiedź a zając:
-Właź na drzewo!
>Nie będę.
"Ratatatatatata!"
>Już włażę.
-Skacz!
>Nie będę.
"Ratatatatatata!"
>Już skaczę.
-Sraj!
>Nie będę!
"Ratatatatatata!"
>Już…
Niedźwiedź zrobił kupę a zając jeszcze bardziej rozkazującym tonem:
-A teraz zjedz gówno!!!
>Nigdy!!!
"Klik, klik, klik, klik!"
-Nie szkodzi sam zjem...
Wyścig kolarski... Jadą...
Na trasie wielka plama oleju niewiadomego pochodzenia...
Rosjanin wyjeżdżając zza zakrętu z gromkim okrzykiem pędzi na spotkanie matuszki ziemi. Niemiec atakuje kierownicę roweru, bierze szturmem i przelatuje nad nią i po krótkiej solidnej walce grzmoci o ziemie. Anglik ze stoickim spokojem flegmatycznie zsuwa się ze swojego roweru i zajmuje pozycję horyzontalną pod kołami swojego bicykla, następnie Francuz jak na prawdziwego kochanka przystało, chwilę balansuje wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekującą go tęsknie ulice. Wszyscy dają pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i fantazji, tylko Polak wyjeżdżając jako jeden z ostatnich wziął i się zwyczajnie wyp*****lił...
Leci wróbel.
Stęka, "kwęka", poci się ale twardo trzyma w dziobie antylopę. Całą tą sytuację obserwują dwie wrony :
- Co on wyprawia ? - pyta jedna
- A wiesz, słyszałam, że ma trochę prze***ane. Kukułka podrzuciła mu jajo krokodyla.
Po ostatnich wydarzeniach na torach F1 kierownictwo BMW zdecydowało
przetestować polskich mechaników. Niestety Polacy nie przeszli testów.
Pomimo że wymienili opony o 2 sekundy szybciej niż ich niemieccy
odpowiednicy, kierownictwu nie spodobało się to, że jednocześnie
przemalowali bolid I przebili numery silnika
Rok 1980. Moskwa, ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Na trybunę wchodzi Leonid Breżniew, wyciąga tekst przemówienia i zaczyna:
- O o o o o.
Szybkim krokiem podchodzi do niego jeden z organizatorów igrzysk i mówi:
- Towarzyszu sekretarzu generalny, teks przemówienia zaczyna się nieco wyżej, a to co teraz czytacie to kółka olimpijskie!
Ukraińscy naukowcy znaleźli sposób na użycie skrzynek pocztowych z okolic Czarnobyla.
Sprzedają je Rumunom jako kuchenki mikrofalowe.
Rosyjscy naukowcy odkryli u człowieka nieznany dotąd nerw łączący bezpośrednio oko z dupą. Tezę swoją postawili na podstawie testów jakie przeprowadzili na wielu więźniach. I za każdym razem kiedy ukłuli więźnia w dupę to z oka poleciała mu łza, a jak ukłuli go w oko to zawsze się zesrał...
Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las. Nagle na drogę wyskoczyła
mała zielona żabka i mówi ludzkim głosem:- Czym się tak martwisz ?
- A, bo życie jest do dupy. Dom się wali, żona brzydka, auto w
rozsypce,kasy brak... Ogólnie lipa.
- Nie martw się. Idź do domu a wszystko będzie OK.
Facet wraca, patrzy a tu chata pięknie odstawiona, żona piękna jak
Cindy Crowford, pod bramą garażu stoi Rolls-Royce Phantom, a w skrzynce na
listy wyciąg z konta, który po prostu powalił go na kolana. Jak już doszedł
do siebie, postanowił podziękować żabce za to, co dla niego zrobiła i
wrócił się do lasu. W tym samym miejscu spotkał żabkę i mówi:
- Żabko, jak mogę Ci się odwdzięczyć za twe dobre serce ?
- Nigdy nie kochałam się z nikim...
- Rozumiem, ale ty jesteś żabką. Jak to możemy zrobić ?
- Mogę zamienić się w kobietę. Jednak większość mocy czarodziejskiej
zużyłam na dobry uczynek dla ciebie, więc mogę przemienić się najwyżej w
12-13 letnią dziewczynkę.
- Rób żabko, co chcesz. Zawdzięczam Ci tak wiele, że nie będzie mi to
przeszkadzać.
- ... i tak to było , Wysoki Sądzie a nie tak, jak gada ta gówniara.
Romek Polański
Panowie i Panie! Muszę Wam opowiedzieć pewną przygodę jaką niedawno przeżył mój serdeczny kolega. :D
Otóż pijemy sobie piwko i jak to w takich okolicznościach rozpoczynają sie opowieści dziwnej treści :P
Kolega zaczyna opowiadać przygodę jaka spotkała go na mieście (w głosie słychać pasję i zadowolenie z siebie):
- Słuchaj Radosz! Stoję sobie na środkowym pasie. Jest czerwone światło. Po prawej stronie podjeżdża Siedem taka jak Twoja.
-No i...?
- Zapala się zielone, ruszamy! Ja jeden do odcinki, dwa do odcinki no i go objechałem!!
Ponieważ kolega ma Astrę 60KM w Dieslu już miałem mówić : Co ty pier... :x !!
Nie zdążyłem ponieważ kolega dokończył z rozbrajającą szczerością swoją opowieść:
- Ale wiesz co?! On chyba nawet nie wiedział, że się ścigamy!! ;D ;D ;D ;D :faint:
Cytat:
Zamieszczone przez sylwek7
http://demotywatory.pl/250855/Roman-Polanski :hihi:
Rano, w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:
- Jak tam Twój wczorajszy seks?
- Beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u Ciebie?
- No u mnie rewelacja. Mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszną romantyczną kolację. Później przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina przecudownej gry wstępnej.
Następnie godzina nieziemskiego seksu a na koniec wyobraź sobie, ze przez godzinę rozmawialiśmy czule ze sobą. Bajka po prostu!
W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów:
- Jak tam Twój wczorajszy seks?
- No zajeb :x ! Przychodzę do domu, obiad na stole, zjadłem, pobzykałem i zasnąłem! A u Ciebie?
- U mnie? Qr.. :x , u mnie beznadzieja. Przychodzę - nie ma prądu bo zapomniałem zapłacić za rachunek, zabrałem wiec gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne było i takie drogie, że nie starczyło mi na taksówkę powrotna i musiałem zap...ć do domu na piechotę. Przychodzimy qr.. :x przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece. Byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć a potem przez godzinę nie mogłem skończyć. Na to wszystko tak się wkqr.. :x , że przez godzinę jeszcze usnąć nie mogłem.
:)
- Panie sierżancie, przed pięciu dniami żona zniknęła mi z mieszkania.
- Dlaczego dopiero dziś pan To zgłasza?
- Nie wierzyłem szczęściu!
Jedna z blondynek kupuje nowe mieszkanie i zaprasza do niego swoją koleżankę, też blondynkę i mówi:
-Mam tu taki fajny przycisk. Jak pstrykam to raz jest światło raz go nie ma.
Obie blondynki przyglądają się z zaciekawieniem nowemu zjawisku. Nagle jedna zadaje pytanie:
-A gdzie to światło jest, jak go nie ma?
Druga na to:
-Choć, to ci pokażę.
Udaje się do kuchni, otwiera drzwi lodówki i mówi:
-Tu się chowa.
- Kiedy mężczyzna traci 90 % inteligencji ?
- Kiedy umiera jego żona !
Młodzi małżonkowie zasiadają do pierwszego obiadu który jest debiutem kulinarnym żony.
- A czym Kochanie nadziewałaś tego pieczonego kurczaka?
- Jak to nadziewałam. Przecież nie był w środku pusty...
A to co mówi mąż do żony w kolejnych latach małżeństwa, przechodząc przez ulicę:
Rok 1. Poczekaj kochanie aż samochód przejedzie.
Rok 2. tu imię poczekaj, bo samochód!
Rok 3. Czekaj, samochód!
Rok 4. Nie widzisz samochodu?!
Rok 5. Cholera ślepa jesteś?!
Rok 6. (To już tylko do siebie) Jak jesteś ślepa to leć pod koła!
12 rzeczy, które chciałby usłyszeć mężczyzna
1. Kochany, jesteś pewien, ze wypiłeś już wystarczająco dużo?
2. Jak cudownie puszczasz baki. Zrób to jeszcze raz dla mnie.
3. Postanowiłam od dzisiaj chodzie po domu nago.
4. Wyskoczę pomalować płot w ogródku
5. Czy nie powinieneś teraz być z kolegami w pubie?
6. Tak mnie podniecasz kiedy jesteś pijany!
7. Oczywiście kochanie, za rok tez będziemy mieli rocznicę ślubu. Idź obejrzeć mecz z kolegami.
8. Słuchaj, zarabiam wystarczająco dużo. Po co ty masz pracować? Lepiej naucz się grac w pokera.
9. Kochanie, nasza seksowna sąsiadka założyła swoja nową minispódniczkę. Musisz to zobaczyć!
10. Nie i jeszcze raz nie! Ja wezmę samochód i wymienię olej!
11.Kochany co powiesz na to: wypożyczymy jakieś dobre porno, kupimy skrzynkę piwa, a ja zawołam moje koleżanki na seks grupowy?
12. Zapisałam się na jogę, aby spróbować wszystkie pozycje z kamasutry
Cytat:
Zamieszczone przez Kaja
będziesz cudowną żoną;))
Kaaaaaaaaajjjaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!