Cyga - nie pamiętam kto ten dowcip lansował ale już tu był....
Wersja do druku
Cyga - nie pamiętam kto ten dowcip lansował ale już tu był....
Ja mam taki prymitywny ale śmieszny :D
Jedzie baba na row3rze i się cieszy że jej się kołpak kręci :D
Przed ślubem:
On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?
P.S.
Po przeczytaniu proszę przeczytać od dołu do góry :hah:
- Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Nie.
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce.
- Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci co napisalibyscie na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!
Jasiu bawi się swoją kolejką.
- ku... wsiadać, ku... wysiadać
tato usłyszał to z sąsiedniego pokoju
-Jasiu jeśli jeszcze raz przeklniesz przez godzinę zabiorę ci twoją kolejkę.
-5 minut nic
-10 minut nic
-20 minut nic
-40 minut nic
-60 minut nic
-60 minut i sekunda
Ku... wsiadać ku... wysiadać bo przez tego skurwy... mamy godzinę opóźnienia.
Wiem...powiecie że się czepiam... ale proszę kolegów, którzy dołączyli do nas niedawno o czytanie wątku od początku bo nie lubię gdy ktoś powtarza ten sam kawał... ( kawał o małżeństwie czytany od tyłu - już był - sam pisałem )
Za to o Jasiu i kolejce- zajefajny!! ;D ;D ;D ;D
Przepraszam najmocniej następnym razem się zastosuje ale poprostu nie chciało mi sie czytać dzisiaj 27 stron kawałów. :/
Był sobie idealny mężczyzna i idealna kobieta. Pewnego dnia spotkali
się zostali parą, a że ich związek był idealny pobrali się. Ślub był
oczywiście idealny. A ich wspólne życie było naturalnie tak samo idealne.
W zaśnieżony, wietrzny wieczór Wigilijny ta idealna para jechała
samochodem po krętej drodze, gdy nagle zauważyła kogoś na poboczu, kto
prawdopodobnie złapał gumę. W związku z tym, że byli idealną parą,
zatrzymali się,
żeby pomóc. To był Mikołaj z ogromnym worem
prezentów. Nie chcąc rozczarować dzieci oczekujących na prezenty,
idealna
para zaprosiła Mikołaja, z ogromnym worem prezentów do swojego
samochodu.
I szybko zajęli się rozwożeniem upominków.
Na nieszczęście coraz bardziej pogarszały się (i tak już ciężkie)
warunki drogowe i niestety doszło do wypadku.
Tylko jedna z tych trzech osób przeżyła.
Kto?
Zastanów się najpierw, a dopiero potem przejdź niżej ...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
Przeżyła idealna kobieta. Ona była jedyną osobą, która naprawdę
istnieje.
Każdy wie, że Mikołaja nie ma, a idealnego mężczyzny tym bardziej.
Dla kobiet: Ten tekst tu się kończy!
Panowie proszę czytać dalej.
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
Jeśli Mikołaj nie istnieje i idealny mężczyzna też nie to za
kierownicą musiała siedzieć idealna kobieta. Co wyjaśnia, dlaczego
doszło do wypadku...
A tak w ogóle jeśli jesteś kobietą i właśnie to czytasz (pomimo, że
miałaś skończyć parę linijek wyżej), udowodniłaś coś jeszcze:
KOBIETY NIGDY NIE ROBIĄ TEGO, O CO JE SIĘ PROSI!!!
Siedzą dwie muchy na gównie i jedna mówi do drugiej:
- eeeee kuźwa nie jem, w tym gównie jest włos...
;D
Przychodzi mucha do restauracji
- poprosze gówno z cebulą tylko mało cebuli, tak żeby z gęby mi nie śmierdzialo
hehe dobre te kawaly z muchami :))
Pozycja na byka
Podczas akcji wiadomo jakiej i wtedy akurat gdy TY na niej powiedz JEJ że chcesz przetestować pozycje którą ty testowałeś ale................................. z kochanką.
potem utrzymaj się na niej przez sześć sekund. :D
To jest też pozycja dla niej - na "rodeo"
Ona siedzi na górze i nagle wyjawia że robiła ostatnio test na HIV i ma wynik pozytywny... i ma magiczne 7sekund ;D
Pewnego razu policja przyłapała całą grupę prostytutek podczas dzikiej orgii w hotelowym pokoju. Policjanci wyprowadzili prostytutki z hotelu i ustawili w szeregu na ulicy. Pech chciał, że obok przechodziła babcia jednej z dziewczyn. Gdy zobaczyła swoją wnuczkę, od razu podeszła i zapytała:
- Dlaczego stoisz, kochanie, w tym szeregu?
Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo:
- Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoję by parę dostać.
Babcia pomyślała na to: "To bardzo miło z ich strony - też postoję, to może jakieś dostanę". Jak pomyślała, tak zrobiła - ustawiła się szybko na końcu szeregu.
Tymczasem policjanci zaczęli spisywać dane prostytutek. Gdy jeden z nich doszedł do babci, strasznie się zirytował i zapytał:
- Łał, pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje radę?
- Oh, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuję moje zęby, ściągam skórkę i wylizuję do sucha...
Nad rzeką siedzą obok siebie z wędkami. Starszy pan i młody chłopak. Młodzieniec co chwila wyciąga z wody kolejną rybę, a starszy pan przygląda mu się z zazdrością.
W końcu nie wytrzymuje i mówi:
- A lekcje, gówniarzu już odrobiłeś?!
A teraz coś o autach xD
Spotykają się maluch i czołg.
Czołg do malucha:
- ty maluch masz silnik w dupie
A maluch na to
- ja wolę mieć silnik w dupie niż ***a na czole xD
Stoją dwa duchy przed cmentarzem i patrzą BMW. Jeden do drugiegio: Jedziemy?
Drugi:
- No! - i znika gdzieś na chwilę. Po chwili się pojawia z tablicą nagrobkową.
- Po co Ci to?.
- Bez dokumentów nie można prowadzić!
Za bardzo się gdzieś wycierała tym sweterkiem :hah:
to dopiero jest dowcip ;D ;D ;D
http://www.youtube.com/watch?v=oSq1r...eature=related
padlem....
No co - widać że nie palił ;DCytat:
Zamieszczone przez szwed_kaskader
Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
Żona mówi:
- No weź, puść mnie na chwile, teraz ja sobie posurfuje po internecie...
A mąż na to:
- No żesz [cenzura] mać! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia?!
Blondynka u doktora:
- Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
- Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią…
- A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
- Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił!
- Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
- Kretynko! Posmaruję tą część ciała, w którą cię uciął!
- To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli!
- Który to konkretnie?
- A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie…
Do pewnego kapitana statku, będącego już prawie na emeryturze, dorwała się pewna dziennikarka. Przeprowadzając z nim wywiad, zadała pytanie:
- Kiedy pan przeżył największą burzę?
Zamilkł kapitan, ale widać po oczach, że przeszukuje swoje życie wilka morskiego. W końcu rzecze:
- To było zaraz po ślubie. Jak splunąłem w domu na dywan.
Facet w roboczym ubraniu, ubrudzony cementem jest w salonie samochodowym:
- A ile kosztuje Bentley GT coupe?
- 250 tys. euro.
- A na kredyt? Na rok?
- 25 tys. euro miesięcznie.
- Dużo... A na dwa lata?
- 12500 euro miesięcznie.
- Kurcze, też niemało.
- To może miałby pan ochotę na tańszy samochód?
- Ochotę bym miał, ale płyta nam się przewróciła na taki.
;D ;D ;D
Budzi się gość w restauracji kompletnie pijany.
Rozgląda się, zarąbista knajpa, mówi do siebie:
Idę do domu, nie będę taki ululany tu siedział.
Próbuje wstać i nie może....myśli: \"kawę wypiję, to stanę na nogi\".
KELNER, KAWĘ PROSZĘ!
Kelner przyniósł kawę, gość ją pach, jednym duszkiem wypił........poczekał z 5 minut, żeby zadziałała, próbuje wstać i ......dalej nie może.
KELNER, DWIE KAWY PROSZĘ!
Kelner przyniósł kawy, gość je cyknął jedna po drugiej, poczekał chwilę, próbuje wstać, jakoś się podniósł, no i poszedł do domu. W domu do łóżka i kimie.
Rano gościa budzi telefon.
G: - Tak, słucham.
K: - Halo, dzień dobry, mam nadzieję, ze pan mnie pamięta....
G: - No, tak nie bardzo!?
K: - Z tej strony kelner, z tej restauracji, w której pan wczoraj balował.
G: - Aaaaa... To pan., O co chodzi?
K: - Czy będzie pan u nas w restauracji w najbliższym czasie?
G: - Nie wiem.... A czy coś się stało?
K: - Nie, nie. Właściwie to nic, ale zostawił pan swój wózek inwalidzki...
Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, ze córka nieustannie cierpi na mdłości.
Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, ze jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży.
- Co tez pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną ! Prawda, córeczko?
- Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka.
Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął się intensywnie wypatrywać w dal.
- Panie doktorze, czy coś nie tak?- pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka.
- Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywa trzech króli. I za nic nie chce tego przegapić.
Wymyślone przez mojego syna
>> Jak się nazywa pojazd którym jeździ policja ?
odp.: LAWIRO-WÓZ ;D
2 siosty zakonne w sklepie mięsnym :
"Poproszę 2 cienkie parówki" mówi siostra zakonna do sprzedawcy (...)
"Kup lepiej 3 to se jedną zjemy" krzyczy druga siostra zakonna
:D
a ja slyszalem ze silver taxi wczesniej bylo blue z korporacji pseudo prawa strozyCytat:
Zamieszczone przez Hubertus7er
Miłej lektury :D
Mąż i żona jadą przez wieś samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo są
świeżo po kłótni. Nagle żona spostrzega stadko świń i pyta pogardliwiemęża:
- Twoja rodzina?
- Tak, teściowie!
Mąż z żoną jedzą zupe, nagle żona oblała sobie bluzke i mówi
-No nie wyglądam jak świnia
-No i jeszcze zupą się oblałaś
Żydowi zmarła żona. Poszedł do biura ogłoszeń aby zamieścić nekrolg w gazecie. Pyta ile kosztuje ogłoszenie, dostaje odpowiedz:
- do pięciu wyrazów jest za darmo, powyżej pięciu trzeba płacić.
Pani pyta jaki ma być tekst.
Żyd odpowiada:
- zmarła Izylda Goldman
Pani mówi:
- ma pan jeszcze dwa wyrazy
Żyd myśli ciężko i po chwili dodaje:
- sprzedam opla
Zajączek i niedźwiedź srają w lesie.
Niedźwiedź pyta się zajączka. Słuchaj zajączku, czy tobie też przykleja się gówno do futra?
Zajączek odpowiedział, że nie.
Aha odparł niedźwiedź, po czym wytarł sobie dupę zajączkiem.
Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h... 220brkm/h...250 km/h..., aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k... ,ale jatka. Nic to myśli, jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jakoś trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał na śmierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica na to, podciągając koc i przykrywając urwane nogi:
- Panie! Nawet mnie ***** nie drasnęło!
Kobieta dzwoni do radia i mówi:
- Znalazłam portfel, a tam 3000zł, czek na 10 tys. euro. Portfel jest pana Stanisława Kowalskiego zamieszkałego przy ul. Czerskiej 10 w Wa-wie. I mam gorącą prośbę... proszę panu Stasiowi puścić jakąś fajna piosenkę ode mnie.
Pięknego, słonecznego dnia gośc wybrał się z żoną do Zoo. Żona, bardzo atrakcyjna kobieta - makijaż, letnia, różowa, kusa sukieneczka, spięta paseczkiem, rajstopki samonośne...
Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich widok jakby oszalał, zaczął skakać po kratach, chrząkać, zwisać na jednej łapie, drugą waląc się w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie podniecony. Mąż, zauważywszy to podniecenie małpy, zaproponował żonie, żeby podrażnić zwierzę jeszcze bardziej i zaczął podsuwać jej pomysły : obliż usta... , zakręć tyłeczkiem ... Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba by zmarłego obudził. "Rozepnij pasek..." (goryl niema rozginał kraty z napięcia), "Unieś sukienkę nad rajstopy" (goryl kompletnie oszalał).
Nagle facet załapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę do środka, zatrzasnął drzwi i krzyknął z wyrzutem:
- A teraz mu wytłumacz, że boli cię głowa !
Był sobie koleś nazywał się Staszek i chwalił się ze wszystkich znał ale nikt mu nie wierzył. Pewnego razu do jego zakładu pracy miał przyjechać prezydent Kwaśniewski, więc wszyscy pracownicy mieli się ustawić w rzędzie aby się z nim przywitać. Gdy juz przyjechał w tłumie pracowników dostrzegł Staszka, przywitał się z nim i zabrał go na jakieś przyjęcie. Następnego dnia wrócił do roboty, wszyscy zdziwieni ale dalej nikt mu nie wierzył. Jakiś czas później do polski przyjechał Bush. Staszek ze znajomymi wybrał się na ulice aby go zobaczyć. Gdy Bush przejeżdżał obok nich dostrzegł Staszka przywitał się z nim i wziął go do limuzyny na imprezę. Staszek wrócił po dwu dniach na kacu ale dalej nikt mu nie wierzył. Po jakimś czasie zakład pracy zorganizował wycieczkę do Watykanu. Na placu Św. Piotra papież wygłaszał przemówienie Staszek postanowił udowodnić kolegom, że wszystkich zna i zniknął. Po 10 minutach pojawił się koło papieża. Wszyscy z roboty już stwierdzili, że Staszek to przeluj i wszystkich zna. Nagle podbiega do nich jakiś arabski turysta i się pyta: „Kim jest ten koleś ubrany na biało, macha rękami co stoi obok Staszka?”
Przychodzi do fotografa zebra z pingwinem zrobić sobie zdjęcie.
fotograf : -Kolorowe, czy czarno-białe?
pingwin: - A jebnąć ci?!!
Przychodzi facet do fryzjera.
- proszę mnie krótko o********* - rzuca na wstępie
Fryzjer:
-Ty c***u..
Panie doktorze, mam problem. Członek mi nie staje.
Doktor ujął członka w dłoń i po chwili członek się naprężył.
- Przecież staje!
- No tak, ale nie mam wytrysku!
Doktor poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił.
- No i czego Pan jeszcze chce?
- Buzi.
Pewien żołnierz miał bardzo mały interes. Oczywiście sierżant go za to wyśmiewał. Pewnego dnia, żołnierza wezwano na badania skóry. Po badaniach zaprasza go do siebie sierżant:
- To wy dzisiaj byliście na badaniach?
- Tak jest panie sierżancie, byłem.
- I lekarz kazał się do naga rozebrać?
- Tak jest panie sierżancie, powiedział, że jestem zdrów jak ryba!
- A o ch.uju to ci nic mówił - pyta złośliwy sierżant.
- Aa, o panu nawet nie wspomniał
Przychodzi lokaj do hrabiego i mówi:
- Hrabio, moze podam obiad ?
- Bez sensu...
- To moze hrabio pójdziemy na spacer ?
- Bez sensu...
- No to moze opowiem zagadke ?
- Dobra, niech bedzie...
- Hrabio, co to jest: "owlosione i wchodzi do dziury ?"
- Ch*j
- A nie, bo mysz !
- Mysz?! W ci.pie?! Bez sensu...
Wspomnienia kolesia :
Zawsze jak byłem młodym kawalerem, gdy spotkały mnie jakieś zgrzybiałe ciotki na weselach, to poklepywały mnie po ramieniu i mówiły :
- Będziesz następny.
Przestały jak na pogrzebach zacząłem im tak samo.
Facet grzebie cos przy kontakcie czy innych tam kabelkach, wola zone:
- Jadźka, potrzymaj mi ty ten kabelek.
Żona bierze kabelek i pyta:
- No i co?
- Nic..
- Widac faza jest w drugim...
Przychodzi pijany małżonek do domu. Żonę to bardzo "ucieszyło", więc wściekła jak 100 cholera pyta:
- Będziesz jeszcze pił?
Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza:
- Będziesz jeszcze pił?
Mąż dalej nic.
- Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił!?
Na co mąż z wysiłkiem:
- Ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej..
Stoi baca na jednym brzegu Dunajca, a goral na drugim. Baca drze sie:
- Gleboka?!
Ale goral nie doslyszal, bo Dunajec okropnie szumial, wiec mowi:
- To nie Oka, to Dunajec!
Na to baca wchodzi do wody, prad go porywa, ledwo zywy wychodzi na drugim brzegu. Po chwili podchodzi wsciekly do gorala i mowi:
- Ja ci kur** dam do jajec!
Brawo panowie ;D ;D ;D osmarkałem się i to przed pójściem do łóżka.... Jako że dzień był taki sobie - z przyjemnością się osmarkałem :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah:
Komisja egzaminacyjna na wyższej uczelni przepytuje kandydata na przyszłego prawnika:
- co Pana skłoniło do tego, żeby zdawać na wydział prawa ?
- ....hmmmm... no... tato........ nie wygłupiaj się.......
Do oddziału banku w trakcie remontu wchodzi zdenerwowany klient i od drzwi już krzyczy na dysponenta:
- Co to jest, co to ma znaczyć?!
Pracownik banku nie wie co jest grane, jednak grzecznie podpytuje:
- W czym mogę pomóc?
- Co to za remonty i malowanie? Po jaką cholerę pomalowano cały budynek?
Pracownik:
- Dzięki temu nasza placówka wygląda ładniej, schludniej, aby nasi klienci czuli się lepiej.
Klient:
- Może i tak, tylko tam przy bankomacie miałem zapisany na ścianie numer PIN i za cholerę nie mogę teraz kasy wypłacić!
- a u nas w firmie, nasz dyrektor bardzo staranie bada wszystkie fakty, zanim podejmie decyzję. Wielokrotnie oblicza wszystkie "za" i "przeciw", i dopiero potem rzuca monetą i patrzy - orzeł, czy reszka.
A to mnie rozwala:
Użytkownik komputera dzwoni do pomocy technicznej:
- Jaka to usterka? - pyta technik.
- Z zasilacza wydobywa się dym.
- Trzeba wymienić zasilacz.
- Nie! Muszę tylko zmienić pliki startup.
- Proszę pana, zasilacz jest uszkodzony. Musi pan go wymienić.
- W żadnym razie! Jeden facet powiedział mi, że muszę tylko zmienić pliki startup i to usunie problem! Wszystko czego potrzebuję, to znać polecenie.
- Przepraszam. Normalnie nie informujemy o tym klientów, ale istnieje nieudokumentowane polecenie DOS-u, które usuwa problem.
- Wiedziałem!
- Proszę dodać linię LOAD NOSMOKE.COM na końcu pliku CONFIG.SYS. Proszę mi powiedzieć, czy się udało.
Kilka minut później:
- To nie działa. Mój zasilacz wciąż dymi.
- No tak, jakiej wersji DOS-u pan używa?
- MSDOS 6.22.
- Tu jest pana problem. Ta wersja DOS-u nie zawiera NOSMOKE. Proszę skontaktować się z Microsoftem i poprosić o nakładkę, która będzie zawierała ten plik. Proszę mi powiedzieć, czy się udało.
Godzinę później:
- Potrzebuję nowego zasilacza.
- Jak pan do tego doszedł?
- Zadzwoniłem do Microsoftu i zapytałem o NOSMOKE. Wtedy oni zaczęli mi zadawać pytania na temat typu mojego zasilacza.
- I co panu powiedzieli?
- Powiedzieli mi, że mój zasilacz nie jest kompatybilny z poleceniem NOSMOKE.
Koniecznie z dźwiękiem..
Chop z mazur I:
http://www.youtube.com/watch?v=xEOPhL2uUtg
Chop z mazur II:
http://www.youtube.com/watch?v=G9H1S62YhRI
troche problemów ludzi z innych for:
CZYM MYĆ PLEMNIKI...?
POST NA FORUM:
czy plemniki mozna myc sama woda np z reki?
***a poco chcesz myć plemniki,brudne masz czy co??
***trzeba pumeksem o inczej zajdziesz w ciaze!!!
***nie,trzeba polać kwasem
***najlepiej włożyć do zmywarki
***nie, bo tak to ich zabijesz
***zrób im kąpiel z pianą będą zachwycone
NOWOŚĆ! PŁYN DO MYCIA NACZYŃ ZAMIAST ŻELU! ;-)
POST NA FORUM:
umyłam się cała płynem do naczyń pur balsam bo mi zabrakło żelu pod prysznic i jestem czerwona na buzi :(
***nie wiesz, że płyn do mycia naczyń wysusza??
***szamponu tez nie mialas w domu brudasko??
***A celulit Ci zszedł?
***dobrze że miałaś ten płyn, gorzej by było gdyby został Ci w domu tylko "cif"
***ja ostatnio szorowałam pysk domestosem, wągry znikły. polecam
***jeszcze do tego mogłaś sobie wypłuka garło krecikiem
SPOSÓB NA ADORATORA
POST NA FORUM:
Od kilku miesiecy kreci do mnie znajomy z pracy. Nie mowi mi wprost, ze mu na mnie zalezy ale jego jezyk ciala i rozne ,,zbiegi okolicznosci" mowia same za siebie. Co zrobic, zeby skutecznie odeprzec jego zaloty? Prosze o wskazowki, glownie ze strony Panow. Napiszcie co jest w stanie was najbardziej zniechecic w obiekcie waszego pozadania.
***nie myj zębów gwarancja 100%
***nie perfumuj się przez jakiś czas - najlepiej dobierz czas tak, żeby mieć wtedy okres - gwarantuję, że się uda
***powiedz mu ze na onecie szukasz odpowiedzi na swoje "wielkie" zmartwienia, sadze ze nic lepiej nie podziala.
***Pokaz sie z jakims drechem w beemce. Straci do Ciebie szacunek
***Powiedz mu, że NIE STOI W BRODZIKU TWOICH POTRZEB INTELEKTUALNYCH. TO będzie jak policzek w jego męskie ego (o ile takowe posiada). Minusy - jeśli to jest kolega z pracy może stworzyć się nieprzyjemna atmosfera..
***Powiedz mu, że jesteś lesbą i brzydzisz się facetami. A nim zwłaszcza.
***kopnij go w kroczę. nie odważy się podejść na mniej niż 100 metrów;)
***Puszczaj przy nim śmierdzące bąki.
***podłub w nosie
Jasiu przybiega do tatusia z krzykiem:
TATO TATO!!! A BABCIA MA MAŁŻĘ!!!
co ma?? taka zdzwiony pyta
- no małże ma
Tatko zdzwiony idzie z synem do pokoju babci, a tam babcia leży rozwalona na łozku z rozkraczonymi nogami bez majtek..
Tata mysli kurde, jasiu juz ma 12 lat chyba nawyższy czas go uświadomić..
mówi:
Posłuchaj jasiu .. to nie małża tylko to jest stare cipsko!
Na co jasiu zdziwiony:
Tak??...
.... A smakuje jak małża....
:)
Przychodzi babeczka do mięsnego, przygląda się mrożonym kurczakom.
Wybiera, przekłada, miesza, lecz nie znajduje dostatecznie dużego.
Woła ekspedientkę.
- Jutro będą większe?
- Nie, ku rwa, nie będą. Przecież są martwe.
Żona miała dość zachowania swojego męża, a w szczególności jego zbyt
częstych wypadów z kolegami na piwo i powrotów w stanie mocno
wskazującym. Po jednym z takich wieczorów mąż w stanie kompletnego
upojenia wrócił do domu i padł nieprzytomny na łóżko. Żona jak zawsze
rozebrała go do snu, ale tym razem zrobiła coś więcej - wepchnęła mu
palcem do tyłka prezerwatywę w taki sposób, aby kawałek wystawał na
zewnątrz. Rano, jak zawsze mąż aby poczuć się lepiej wszedł pod
prysznic. Myje się, myje... w pewnej chwili zaczyna myć tyłek i
co....Co to jest? Wyciąga z tyłka prezerwatywę!
Żona w tym czasie przygotowuje w kuchni śniadanie. Gdy wykąpanymężulek
przychodzi do kuchni, żona pyta:
- Jak się wczoraj bawiłeś? Jak żyją Twoi koledzy?
Mąż pełnym rozgoryczenia głosem odpowiada:
- Koledzy? Ja już nie mam kolegów!
Poszedł facet do lasu. Tak łaził i łaził, ze w końcu zabłądził.Chodzi
więc po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tyłu w
ramię. Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany,
wkurwiony, piana z pyska mu leci i mówi :
- Co tu robisz?
- Zgubiłem się...
- Ale czego się, kur wa, tak drzesz?
- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże...
- No to, ku rwa, ja usłyszałem. Pomogło ci?
Wnuczek pyta babci: -Babciu widziałaś moje tabletki? Były oznaczone: LSD
A babcia na to: -********* tabletki, widziałeś, kur wa, smoka w kuchni?
Sposób spędzania czasu przez emerytów w różnych krajach:
- USA- butelka whiskey i cały dzień na rybach,
- Francja - butelka wina i cały dzień na dziewczynkach,
- Polska- butelka moczu i cały dzień w przychodni.
Coś pięknego! :D
Ogólnie mistrzostwem świata jest film "amatorski" zrobiony przez kabaret Limo
Nie znam źródeł :/ film nazywał się "WOŻONKO" zrobiony przez grupę "2,30 za kilogram" (o ile dobrze pamiętam). Polecam ten filmik wszystkim! Jest fenomenalny po prostu ;)
Dzisiaj ta ekipa nazywa się "Grupa IMPACT"
A póki co mała dawka śmiechu :)
Za ten kabaret powinni dostać wszystkie możliwe nagrody :D lepszej wkrętki w życiu nie widziałem, a że przypadkowo włączyłem go z kumplami paląc jonta w sobotnie popołudnie byłem zapłakany ;D ;D ;D ;D ;D
Dla nie wiedzących dodam, że oryginalna wersja jest krótka, rozmowa telefoniczna trwa kilka razy krócej :) koleś ich wkręcił tak na żywo, że szok ;D
Neonówka - Polacy w niebie CZĘŚĆ 1
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=rNyX4urS_Qc[/youtube]
Neonówka - Polacy w niebie CZĘŚĆ 2
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ZcLpqzBVdr8&feature=related[/youtube]
Kolejne rewelacyjne kabarety. Po prostu najlepsze jakie kiedykolwiek były :D
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=_v988UuBvns[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=tWc25dKkyvE&feature=related[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=00ww9iJ6PSM[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=mNvYAAOa_Nc&feature=related[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=P2dsYubqBNY&feature=related[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=1EWMKUcCWHg&feature=related[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Ond0Zta4Y2o&feature=related[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=jydp2RS-X58[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=il3edWJAALQ[/youtube]
ty nie robisz sie za bardzo wylewny na tym forum?Cytat:
Zamieszczone przez coboss
Przepraszam, że i mi zdarza się jak i wielu od czasu do czasu spędzić co niektóry weekend inaczej :) Jedni lubią się nachlać wódki inni zapalić jointa. To tyle. Na pewno zdrowsze od alkoholu w nadmiarze :) Może Ci to przeszkadza jak i mi przeszkadza jak ktoś żłopie wódkę. A jeżeli chodzi o moje "wylewanie się" jestem wśród swoich nie? Czy kolega z Policji i ma jakieś ale? :/
Siedzą sobie w trójkę: marchewka, ogórek, penis i narzekają:
Marchewka:
-Moje życie jest do bani, jak tylko urosnę, biorą mnie, tną na kawałki i wrzucają do sałatki.
Ogórek:
-Ty masz do bani?! Wyobraź sobie ze mnie - jak tylko urosnę - biorą, przyprawiają i wrzucają na jakiś czas do słoika pełnego octu w którym czekam aż ktoś mnie wyjmie i wrzuci do sałatki!
Odzywa się penis:
-Narzekacie... za każdym razem jak ja urosnę, zakładają mi na głowę, plastikowy worek, wciskają do ciemnego i ciasnego pomieszczenia i uderzają moja głową o ścianę, aż się zerzygam i stracę przytomność.
Wg statystyków o nas:
Ă� Potrzebne jest 7 sekund żeby jedzenie z buzi przeszło do żołądka
Ă� Ludzki włos wytrzymuje obciążenie 3 kg
Ă� Długość męskiego penisa jest równa długości kciuka razy 3
� Udo jest tak twarde jak cement
Ă� Serce kobiety bije szybciej niż mężczyzny
Ă� Na każdej stopie mamy ok. tysiąca miliardów bakterii
Ă� Kobieta mruga dwa razy szybciej od mężczyzny
Ă� Używamy 300 muskułów tylko żeby utrzymać balans jak stoimy
Ă� Kobiety już dawno przeczytały ten mail - Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciuk :hah:
> Mogę do ciebie przyjść wieczorem? Możemy się wykąpać?
> Nie bardzo. Karp pływa w wannie.
> Jaki karp?
> No... Wielkanoc się zbliża, nie?
> Ale karpia się na gwiazdkę je
> No to w wannie ***** zając biega. Odwal się!
> jak my wczoraj kupiliśmy tą gorzałkę?
> pojechaliśmy furą do sklepu
> Wow! to najebany jechałeś?
> ty prowadziłeś...
> ja jestem jeszcze prawiczkiem
> to na co czekasz? bierz kwiaty i do koleżanki
> ja nie z takich...
> to wódkę i do kolegi!
no nie powiem.... cos w tym jest ;DCytat:
Zamieszczone przez ewelina1128
A ja kurde zmaściłem - na kciuku oparłem brode jak to czytałem i nie mogłem się mu poprzyglądać :hah:Cytat:
Zamieszczone przez szwed_kaskader
Ojciec widzi syna wychodzącego z domu z wielką latarką w dłoni.
- Dokąd to?
- Na randkę - przyznaje się chłopak.
- Ha! Ja w twoim wieku nie potrzebowałem latarki na randkach.
- No tak. I sam popatrz na kogo trafiłeś...
:)
Przychodzi kobieta - karzeł do ginekologa i mówi, że strasznie ociera ją w kroku. Lekarz kazał jej sie położyć na fotelu i zbadał ją "dogłębnie"... Niestety, nic nie stwierdził.
- Jest pani zdrowa i prawidłowo zbudowana...
- Ale, panie doktorze to mnie ociera tylko w czasie deszczu!
- To prosze przyjść , kiedy bedą dolegliwości. Zobaczymy o co chodzi?
Nie minęło 5 dni i karlica zjawia sie okutana w pelerynę i z parasolem w dłoni.
- Panie doktorze, ja już nie wytrzymam! Strasznie dokucza mi to ocieranie...
Lekarz położył kobietę na fotel, obejrzał i przystapił do działania. Walczył z narzędziami około 15 minut, po czym powiedział, że już po bólu. Kobieta - karzeł zeszła z fotela, zrobiła kilka kroków i faktycznie, po dolegliwościach ani śladu.
- Panie doktorze! Jest pan cudotwórcą, co pan zrobił?
- Obciąłem pani kalosze.
:faint:
W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pierwsza randka?
- Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza gościna u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę.
Chłopak się rozochocił.
- Panie, daj pan dwie, jej mama podobno też fajna dupa!
Chłopak trafia do domu swojej dziewczyny. Zostaje przedstawiony rodzinie.
Siadają przy stole i następuje poczęstunek. Po godzinie dziewczyna nie wytrzymuje, przeprasza i prosi gościa ze sobą:
- Gdybym ja wiedziała, że ty taki niewychowany... Cały wieczór nic nie powiedziałeś tylko patrzyłeś w podłogę. Nigdy więcej cię nie zaproszę!
- A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do was nie przyszedł.
:hah:
Kaczyński u królowej brytyjskiej. Uroczysta kolacja w pałacu. W pewnym momencie ktoś wznosi toast za zdrowie królowej. Wszyscy wstają, tylko Kaczyński nie. Ktoś go szturcha, szepcąc:
- Panie Lechu, trzeba wstać, gdy jest toast za zdrowie królowej.
Na to Kaczyński:
- No przecież już pół godziny stoję!
:hah:
Śmieszne teksty na allegro
POWODY SPRZEDAŻY
* Niestety musiałabym chodzić na wdechu i z wciągniętym brzuchem nie mówiąc, że nic nie mogłabym jeść. Aż tak się poświęcać nie będę.
* Sprzedaję bo niestety cycki mi się nie mieszczą już w niego.
* A z tego względu, że brat przestał chodzić do kościoła... kurtka jest już niepotrzebna.
* Postanowiłem, ze znudziło mi się posiadanie kuli z rzelaza, wiec ją sprzedaję.
* Sprzedaję tylko dlatego, że mam długowłosego białego kota i praktycznie nie mogę mieć w domu czarnych rzeczy, bo musiałabym je cały czas „odkudlać”
* Kartę sprzedaje jako uszkodzoną z powodu, że do środka komputera weszła mi mysz, która narobiła na ścieżki karty, które szlak trafił.
* Różyczkę [broszkę] sprzedaję, bo jest prezentem od odrzuconego kochanka i patrzenie na nią wywołuje krwawienie oszukanego serca (mojego).
* Bo pilnie potrzebuje gotówkę na mandat!!! Jechałem 100km/h po terenie zabudowanym a policjant w łapę nie chciał!
* Kasety były używane, co widać po ryskach na pudełkach, ale potem rąbnęli mi samochód, nad czym ubolewam, i już nie mam gdzie ich słuchać.
* Miałam ją raz na sobie na bardzo prestiżowej międzynarodowej konferencji, a teraz się przebranżowiłam i nie mam jej do czego nosić.
* Marynarka jest nowa, ani razu nie używana bo mąż za szybko tyje.
MATEMATYCZNA PRECYZJA OPISÓW:
* 4 kostki po 4 RAM, czyli razem 32 RAM
* Prędkość obrotowa wentylatora to ok. 1700 obr./min (na oko).
* Dwa motki są całe,jeden jest zaczęty,ale jest większa połowa (2/3).
* Aukcja hurtowa: 2 tuziny, czyli 12sztuk.
* użyty raz razy.
* Ręcznie wykonana kula. Wysokość około 8cm, a długość ok. 8cm.
* Wszystkie pięć części trylogii Sapkowskiego.
* Tylko teraz, promocyjna cena 139,99 zł na nową niższą cenę — 199,99 zł!!!
* Za niecałe 25 zł (25,49).
* podkład był użyty dokładnie 1,5 raza.
* Zakupiłam 3 zestawy po 3 aniołki i nie dostałam wszystkich 18, tylko 9!
* Długość kabla 1,5 metra, co zapewnia duże prędkości transmisji danych.
* Mieści zeszyty i nawet mniejsze A4.
KOMENTUJEMY KONTRAHENTA
* I naucz się po polsku pisać, tłumoku.
* Gość zielony w sprawach wifi jak oliwka.
* Warmazoniaż
* Smocza pyta.
* Jesteś kłamcą, landryną!!!
* Uproszczona konstrukcja cepa.
* Ty kufoncu.
* Nadajesz się do tarcia chrzanu.
* Kolejny niepełnosprytny.
* Iloraz inteligencji oscylujący na poziomie spróchniałego pnia drzewa.
* Ty marny wytworze biegunki hipopotama
* Gość trybi jak diesel w zimie.
* Niepoważny faflun.
* straszny dzban.
* Bezmuzgie yeti.
* W rozmowie telefonicznej mówił w moim kierunku wulgarne inwektywy na tle erotycznym! Nie polecam!
* Uważajcie na tego super robiącego w ch**a, teraz to ja jego paczkę mam w du...
* sprzedający stosuje chwyty poniżej pasa.
* Ale się dałem wydymać... jak mały Kazio... a to pedał jeden.
* Nie jestem Pinokio, żebym się pie***ł. Z pajacami.
* Pan xxx jest naprawdę nie w porządku. Zostałem przez tego użytkownika wykorzystany!
* Dziwię się sobie, że dałem się wydymać.
* Nie powinien obcować na allegro. Zdecydowanie nie polecam.
* Niestety chciałem ubić interesa, ale ty jesteś nerwowa!!!!
* Jesteś pan zbiorem molekuł.
* Koleś upierdliwy jak nietoperz.
* Najpierw debil truł mi przez tydzień, zalicytował palant, wygrał ten idiota, a na deser napisał, że już nie chce tej gry. Kawał kretyna ogólnie.
* Ten koci zwis mnie olał.
* Raptus warchoł i woda na młyn odwetowców.
* Śmierdząca flądra w łokieć szarpana!!!!!
* Gość niesłowny, a do tego bezczelny kłamczuch, łgarz, zwodziciel, unikacz, miglanc, pieprzony kierunkowskaz i brakło mi epitetów (bo musiałbym przeklinać).
* Ty, ty, ty, człowieku!
* Totalny brodzik intelektualny.
* Nie jest to oszust, ale raczej kołchoźnik.
* Oszust i hochsztapler!!!!!!
Pisownia oryginalna ;)
I coś na dokładkę:
http://patrz.pl/filmy/kobieta-potrafi
w Afryce przychodzi dziecko do mamy i mówi: Mamo, daj mi jeść... Mama daje mu cyca i mówi: Tylko nie odchodź za daleko...