http://www.adrenalinemotorsport.pl/a...ych-kiejkutach
Nie wiedziałem gdzie to wrzucić, to otworzyłem nowy temat. Kogoś mocno poniosło..
Wersja do druku
http://www.adrenalinemotorsport.pl/a...ych-kiejkutach
Nie wiedziałem gdzie to wrzucić, to otworzyłem nowy temat. Kogoś mocno poniosło..
Co to trzeba mieć w głowie żeby wjeżdzać autem na staw czy na jezioro...Mi aż ciarki przechodzą jak pseudo drifterzy "cwiczą" pod marketami swoimi tryplami.Przecież to nie problem stracić kontrole na lodzie i wjechać np w latarnie czy idącą matke z dzieckiem..
Za takie pseudo cwiczenia powinni dopierdzielac taki mandat,ze dziad powinien to zapamiętać przez najbliższe kilka lat.
tutaj raczej pasy nie były zapięte I stąd ta śmierć
Bez różnicy czy zapięte czy nie.Takie coś było do przewidzenia.
ale mówisz o drzewie, czy śmierci?
lata się bokami tam gdzie nie ma drzew, na przykład po zegrzu
https://www.youtube.com/watch?v=SwuY-hv7Y7A
Kierowca debil i tyle inaczej tego nazwać nie można.
bez kolcowanych opon na lodzie to se można driftowac 2 sekundy
Było wczoraj we faktach zdaje się...
PS: Tyle wozów strażackich do jednego debila???;>
Jak się ma najebane w dyni to tak to potem niestety się kończy. :frusty: