-
co za jaja?
niewiem w jakim dziale to umiescic, moze tutaj, koledzy POMOCY, ostatnio zmienilem łożysko z tylu u zony w e36, przydakowo uszkodzilem czujnik ABS, tz zamiast go odpi±ć z calym kablem postanowilem go wyciagnac, niebede pisal co sie stalo, zlozylem auto, zalozylem nowy czyjnik, wszystko pieknie ale... ABS dziala poproawnie ale jak sie zatrzymuje tz jak hamuje nawet lekko pod sam koniec zatrzymywania sie, tz jak auto praktycznie juz staje wlacza sie wlasnie abs, tz czuc na pedale i slychac pompe, dzieje sie to w 99% przypadkow, co za jaja, moze to banalny problem ale ja sie pierwszy raz spotykam z takim czyms
-
A czy zalozylez ori czujnik? Czesto sie zdarza ze podroby nie dzialaja. Trzeba podlaczyc sie i sprawdzic czy wskazania predkosci sa zgodne (przy jezdzie na wprost) a jesli sa zle na "nowym" czujniku, przelozyc lewy->prawy i jeszcze raz spojrzec. Jesli sie zle wskazanie przeniesie - wiadomo - czujnik do bani. Jesli nie, to pytanie czy nie uszkodziles kola fonicznego?
Podrobki bardzo czesto nie dzialaja w E39. Sprawdz to
-
no pewnie ze podroba, a kola nieuszkodzilem, a czy gdyby wskazania byly inne to czy ABS niewłaczał by sie przy każdej predkoci?? a tu doslonie jak auto sie zatrzymuje niewiem jaka to predkosc 3km/h?
-
Wlasnie tak. Niewielka predkosc... Podlacz sie i zczytaj predkosc, a pozniej przerzucaj czujniki.