Ktoredy mozna wyciagnac alternator w e38 4.4v8 M62b44.
Chce sie zabrac za demontaz ale niewiem jak. Niewiem czy niebedzie trzeba wyciagac serca.
Pomocy!
Wersja do druku
Ktoredy mozna wyciagnac alternator w e38 4.4v8 M62b44.
Chce sie zabrac za demontaz ale niewiem jak. Niewiem czy niebedzie trzeba wyciagac serca.
Pomocy!
absolutnie nie trzeba wyciagac silnika. Trzeba wyjac wiskoze, wiatrak, konfuzor (ten plastik na wiatrak), chlodnice wodna i powinno sie udac. Nigdy jeszcze nie wyciagalem silnika do rozrusznika (nawet w Audi 2,5 TDI hehe). wyjdzie normalnie - do gory
A przez lewe kolo jak zdejme te plastyki nad kolem.
przez kolo nie. jesli to 4.4 to sadze ze alternator wodny, czyli i tak musisz go wyjac z gniazda wodnego w ktorym lezy - do przodu w strone chlodnic. dla pewnosci w identyfikacji alternatora podaj 7 ost. cyfr z vin. moze byc na PW
Tak to jest napewno wodny.
A i dzieki za pomoc juz wyjety tak jak mowiles chlodnica do gory wisko i ta osłonka. Tylko plyn trzeba bylo spuscic. Naprawa 500zl. Nikt niechcial sie podjac wymiany to musiałem sam ale udało sie. Wielkie dzieki.
śmigaj wiec z prądem :)
To dobrze ze sie udalo.
A gdzie naprawiles alternator? Pytam, bo to czesty watek na forum
Naprawilem w Trzebiatowie zachodniopomorskie u takiego dziadka elektryka ktory nieboi sie wyzwan. Samouk mówia. Pojechalem do niego zerknoł. I powiedzial. "Kurw.... pierwszy raz widze chlodzony ciecza ale po chwile niema rzeczy niemozliwych. Czesci orginalne skombinowal niewiem skad ale mede in germany i smiga az milo. Nawet uszczelinl bardzo dobrze nic nie cieknie i jak dotad smiga. A na koniec powiedzial czlowiek cale zycie sie uczy. Wziol 250zl . 3 dni trzymal . A zaden inny elektryk po szkole niechcial sie za to wziasc. :):)