-
zaręczyny :)
Panowie... dorosłem do pewnej decyzji w moim życiu i.....
mam problem :)
Chcialbym aby zareczyny byly dla mojej kobiety ta chwila....ktorej nigdy nie zpomni, stad moja prosba...
Piszcie o swoich przezyciach zwiazanych z tym momentem, o przezyciach swoich znajomych o ktorych wiecie.... moze to mi pomoze wymyslec cos niesamowitego :)
Choc juz jeden pomysl mam ale dosc ciezki do zrealizowania ( pracuje nad tym) :)
Czekam na podpowiedzi, jak to było u was? :)
-
U mnie to było tak że w sumie nie pamiętam bo po zaręczynach najeb... się jak szpadel. Tobie chyba nie o to chodzi. :hah: :hah:
-
Po pierwsze to gratuluje ;)
A po drugie to obojętnie co zrobisz to i tak Twoja panna będzie szczęśliwa. Ja poszedłem po najmniejszej lini i oświadczyłem się w restauracji.
Ale np możesz wynająć jeden z bilbordów w mieście i po kolacji zabrać ją na spacer i pokazać bilbordzik ;D
-
GRATULACJE!!!
Z mojej strony była to wielka niespodzianka. Niedziela rodzinka u narzeczonej oczywiście z jej strony. I Ja z bukietem róż dla teściowej i pierścionkiem. Dzwonek do drzwi poprosiłem Teściową i gleba na kolana przed narzeczoną:) Oczywiście wszystko pełna konspira. Nikt nic nie wiedział.
-
Gratulacje...powiem ci tak z doświadczenia....nie kombinuj za bardzo z jakimiś kosmicznymi pomysłami po przysłoni to sam fakt a nie o to chodzi ....na fajerwerki przyjdzie jeszcze czas...Znasz swoją Kobietę więc wiesz co jej sprawia przyjemność i co za razem może ją zaskoczyć....więc tu musisz pomyśleć....ale pomysł EVANA jak najbardziej fajny....
Pytasz jak to było z innymi to ja Ci powiem że ja też kombinowałem jak koń pod górkę...i co?
Siedzę sobie w parku w BB Monia obok.....jest marzec...piękna zimowa pogoda i sobie rozmyślam jak to zrobić itd. Pierśconek kupiony 2 dni wstecz w kieszeni....i myśle....i myśle i jak mnie coś nie palnie w głowe.............................
Jak siedzę tak sobie uklęknąłem i.......już wiadomo.... poprostu stary...chwila,emocje itd...kilka sekund później już byłem świeżo upieczonym narzeczonym.... tylko spodnie do prania bo kolana w mokrym śniegu :hah: ....Dziś nawet jak moja to wspomina sama mówi że najlepszy był właśnie ten sam moment zaskoczenia....itd.
Powodzenia. :D
-
Pierścionek i kilka dni w Kaziemirzu :)
-
Hmmm...mozna powiedziec z emam pewnedoswiadczenie(jeden rozwod i nowe malzenstwo teraz)wiec ja juz po 2-krotnych oswiadczynach hehehe....
1raz to na boze narodzenie przed jej cala rodzinka,,,stres i tym odobne(nie polecam)
2 raz z obecna polowica to w usa w restauracji..poszedlem niby do kibelka a wrocilem z bukietem i pierscionkiem...obsluga wiedziala jak szedlem to w amerykanskiej restauracji puscili polska muze :D :D :D "Bo jestes ty...lalala",no i na kolana ....ona w placz(ze szczescias chyba ;D ),ludzie w knajpie O My God ,o my God...hihi
a wiec tak to bylo...
a chcialem jej na deser zamowic ciasto i w srodku zeby byl pierscionek..i ona je to ciasteczko lyzeczka trafia na puedlko...no i reszte sam wiesz
-
Gratuluje kolego :) Ja wsiadłem w autko i powiedziałem ,że musze coś załatwić u jednego koleżki - a ,że był wieczorek to zajechalismy za Augustów gdzie są fajne jeziora .. znam jedno ciche jezioro z fajnym drewniamym długim molem :) Usiedlismy sobie na kilka chwil - no i wykorzystałem zachód słońca idealnie :)
-
A powiedzcie mi, jak to powinno byc. Poniewaz nie chce oficjalnych przy rodzicach, tylko pelna niespodzianke we dwoje, ale.... czy powinienem najpierw po cichu pojsc do rodzicow czy to dopiero pozniej? No i jak to jest wedlug was, bo siora mnie troche z tropu zbila... Jak sie zareczysz, to powinno sie odrazu planowac slub? Poniewaz ja planuje najwczesniej za rok albo i troxhe dluzej... no i moja siora do mnie ze to bez sensu :x
-
Ja tam z teściami wogóle na ten temat wcześniej nie rozmawiałem. Moja żona sama to załatwiła z rodzicami :D A ślub wziąłem 3 lata po zaręczynach :)