-
Kosztorys po kolizji.
Witajcie.
Tak dla informacji podam koszt części wg kosztorysu rzeczoznawcy po kolizji (gość wkleił mi się na czerwonym):
zderzak przedni niemalowany - 700,73zł
listwa zderzaka chrom - 42,66zł
uchwyt zderzaka - 18,14zł
nadajnik ultradźwiękowy - 254,29zł
reflektor kompletny - 2093,16zł
nakładka dyszy spryskiwacza - 32,40zł
błotnik przedni lewy - 684,41zł
Dodam tylko, że wg wyroku Sądu Najwyższego z ubiegłego roku, ubezpieczyciem ma obowiązek wyceny wg nowych i oryginalnych części.
Zatem nic tylko słono płacić ubezpieczenie.
Pzdr
PS. oczywiście odwołałem się i do Rzecznika Ubezpieczonych również wysłałem
-
A napisz jaka twoim zdaniem powinna byc wycena ?
-
... mechanik wycenił mi same graty na 9 tys. Oczywiście da się naprawić w niższej cenie, ale ubezpieczyciel w kosztorysie powinien ująć nowe i oryginalne części, a nie zamienniki.
-
wykonujesz kosztorys w aso bmw będzie napewno powyżej 15000zł jak zderzak to i belka absorbery to jednorazowe elementy mi po lekkim wjechaniu w tyłek najpierw zaproponowali 4500 po przedstawieniu kosztorysu z aso i zasugerowanie rozsądnej propozycji dostalem 9400 muszą zapłacić za nowe i 100% orginalne części jak propozycja cię nie będzie cieszyć to napraw w aso bezgotówkowo też muszą wyskoczyć z kasy
-
tak zrobię. Póki co odwołałem się. Kosztorys się robi... Dam znać jaki finał.
Pzdr
-
i jak się sprawa skończyła? Mysle, że sądowo, jak zresztą wszystkie rzeczówki, wiem o czym mówie bo pracuje w kancelarii. Palców mi zbraknie żeby wyliczyć ile takich spraw u nas było.
-
Warsztat (nie serwis) zrobił mi kosztorys. Wycenili na 13.900zł. Wysłałem do ubezpieczyciela z odwołaniem i dopłacili mi 3000zł. Wcześniej wypłacili 6000zł. Następnie wysłałem im przedsądowe wezwanie do zapłaty pozostałej kwoty. Odpisali mi, że nie widzą podstawy do zapłaty całości i że pozostaje mi droga sądowa. Zastanawiam się, czy nie załatwić kosztorysu od rzeczoznawcy i walczyć o więcej + spadek wartości auta. Jednak wyczytałem ostatnio, że o ten spadek wartości można walczyć tylko wtedy, gdy auto nie jest starsze niż 5 lat. Na odwołanie mam 3 lata od daty kolizji, więc na spokojnie poszukam jakiejś kancelarii i poruszę temat.
-
kolego napisz mi PW, dasz mi jakiś namiar na siebie zadzwonie i Ci wszstko wytłumacze, może skusisz się na nasze usługi. a owszem masz 3 lata, ale nie od daty kolizji a od daty ostatniej wypłaty ubezpieczalni, czyli dokładnie od dnia kiedy dostałeś decyzje o dopłacie.
-
spoko, mój tel. nie tajemnica - 505046732
-
Podziwiam Cię. Mi by się tak nie chciało:smile: