Chyba bym się osr*ł...
http://www.sadistic.pl/poslizg-na-au...ie-vt58626.htm
Wersja do druku
Chyba bym się osr*ł...
http://www.sadistic.pl/poslizg-na-au...ie-vt58626.htm
przerabialem podobna akcje 2 racy , nie zesralem sie:)
nieźle. mi natomiast maska sie otworzyła przy 120km/h mijajac sie z tirem, trochę strachu było
szczęście że za tirem nic blisko nie jechało, bo nie było by tak kolorowo.
Dobrze, że nikomu się nic nie stało...
Co za XXXXX szkoda, że nie przewoził materiałów niebezpiecznych za to dostałby pierdziel i byłby spokój... Wątpię aby go złamał umyślnie (ciągnik), na bank nacisną hamulec przy manewrze i dla tego poleciał... gdyby nie to nie było by szansy uniknąć czołowego zderzenia :/
ten lepszy kozak http://www.youtube.com/watch?v=uV13x...eature=related
Na pierwszym filmiku nie widać autostrady. ;)
Bo to polska autostrada ;D ;D ;D ;D
Laczek przy 160 raczej miły nie jest, ciekawe jak dzisiaj dałaby radę elektronika w naszych autach z czymś takim...
--------------------------------EDIT-----------------------------
Dzisiaj się przekonałem na własnej skórze!!! Jakaś 3er wyleciała na 5-ce od Leszna na Wrocław (4 pasy ruchu) straż go wyciągała więc droga w kierunku wrocka była zablokowana i spory korek... nagle jakiś totalny d... postanowił sobie nawrócić i T4 chciał się na siłę przebić między słupkami przez zaspę w kierunku Leszna, jadąc ok 120-130km/h lewym pasem wyskoczyłby prosto we mnie! Na szczęście nie udało mu się przebić i utkną w zaspie ale mimo to wykonałem odruch ucieczki od uderzenia, co prawda auto potrzebowało 2 pasów ruchu ale elektronika spisała się na medal! Udało mi się opanować auto i nie leżałem z drugiej strony w zaspach na poboczu albo co gorsza przy tej prędkości i masie pewnie śnieg by mnie nie zatrzymał i musieli by mnie szukać w lesie :/ Droga oczywiście jak każda inna w kraju była biała (bez zalegającego śniegu).
Czekam na odzew policji bo ta, na to zdarzenie właśnie najeżdżała, wcześniej sygnalizatorem zamknięcia drogi był radiowóz ITD a więc mogli od razu psychola zgarnąć.
Na pytanie czy miałem zawał... prawie :) zmiękłem cały mimo, że za kierownicą spędzam większość życia i nie jedną historię przerabiałem. Na to do końca nie da się uodpornić! Chociaż nie powiem, po paru zdarzeniach można nauczyć się panowania nad sytuacją i niewpadania w panikę co jest najgorszą możliwą rzeczą do zrobienia w sytuacji zagrożenia.