Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3

Wątek: Car Detailing by Jey.

  1. #1
    Vip Vip Awatar Jey
    Dołączył
    Jan 2008
    Posty
    1,654
    BMW
    Zdrada na rzecz Jaguara X330 XJ6 4.0 Sovereign
    Skąd
    Kraków
    To ja może wrzucę swoje 3 grosze:

    Zacznijmy od tego, że zwykłe maszyny rotacyjne niosą ze sobą bardzo duże ryzyko przypalenia lakieru, zwłaszcza na elementach plastikowych czy zewnętrznych rantach. Pracowałem sporo na takich i ogólnie nie polecam, nawet do sporadycznego użytku domowego. Owszem, w krótkim czasie są w stanie usunąć sporo głębokich rys, ale przy mocniejszym dociśnięciu maszyny do karoserii, do dojścia do podkładu czy gołej blachy jest na prawdę krótka droga. Poza tym ze względu na swój ruch rotacyjny pozostawiają o wiele więcej trudnych do usunięcia hologramów.

    Obecnie pracuję na zestawie Lare EPL-62 i Krauss DB 5800 S Dual Action. Przez ostatnie pół roku zrobiłem na tych maszynach kilkadziesiąt samochodów i ciężko mówić o jakiejś różnicy między nimi a zwykłą rotacją, bo jest to po prostu przepaść nie do opisania. Lare używam do wstępnej polerki, czyli biała lub pomarańczowa gąbka + pasty grubo i średnioziarniste. Pracuję na Menzernie FG 400 oraz Koch Chemie H8.2 (twarde gąbki), ewentualnie na średnio twardą (pomarańczową) stosuję Menzernę PF 2500. Taki zestaw pozwala w większości przypadków usunąć prawie wszystkie rysy. Średnio zajmuje mi to nie mniej niż 9- 10h, wliczając umycie, wysuszenie i oklejenie auta. Dla początkujących jedynym problemem może byś spory skok tej maszyny na boki. Pewny ruch zacząłem mieć dopiero koło 4-5 auta. Minusem jest to, że ciężko dojść w zagłębienia takie jak wnęka w tylnej klapie czy zderzaku na tablicę, wnęki klamek, małe ranty przy uszczelkach, dojście przy relingach dachowych itp. Oczywiście jak ktoś ma czas i umiejętności, to polecam demontaż klamek czy relingów. Jeśli nie, to w takich miejscach można ratować się zwykłą rotacją (poleci trochę wiórów z gąbki, ale da się dojść prawie wszędzie, oczywiście nie przeginając z obrotami). Czasem również zakładam na Kraussa Białą gąbkę, bo na tej maszynie też łatwiej wejść w zakamarki. Ale generalnie Kraussa używam tylko do dwóch rzeczy:

    1. Pasty wykończeniowej/antyhologramowej: Menzerna FF 3000, Koch Chemie M2.1 Hohglanz-Antihologram, oraz Sonax Profiline Perfect Finish (Nowa seria Sonaxa niczym nie przypomina ich marketowych kosmetyków sprzed lat, a wydajność jest ok 3 razy większa niż pozostałych past)- stosując miękkie gąbki (czarne lub czerwone)

    2. Matowienia powierzchni i wycinania większych rys (do tego używam krążka Trizact P3000, oczywiście na mokro). Jakieś historie z youtubowych poradników typu matowienie papierem wodnym 2000- możecie zapomnieć. Po takiej operacji powstaje tyle mikrorys, że usunięcie ich to jakiś absurd (matując w ten sposób ręcznie cały element typu drzwi, wyprowadzenie go zajmuje średnio kilka dobrych godzin). Generalnie jest to jedna wielka fuszerka. Niestety stosowana przez wiele auto-myjni czy lakierników, oferujących polerowanie auta za 300-400zł... Na pierwszy rzut oka niby się świeci, ale jak się bliżej przyjrzeć, to jest to jedna wielka masakra. Równie dobrze można by zwykłą szmatą i pastą tempo za 12 zł zrobić to ręcznie.

    Bardzo fajną opcją są również pasty typu Koch Chemie Micro Cut & Finish 2.2, czy Menzerna One Step Polish 3in1. Stosuje się je z miękkimi lub średnio twardymi gąbkami. Świetnie sprawdzają się przy szybkim odświeżaniu średnio zniszczonych lakierów- jedną pastą usuwamy rysy i hologramy. Bardzo fajnie spisują się np. na jasnych metalikach. Jest to spora oszczędność czasu. Zakładając że przeciętnie na samochód schodzi mi ok 15h przy pracy na dwóch pastach (wliczając mycie przed i po, oklejanie i całą resztę), to przy średnio zniszczonych lakierach jestem w stanie doprowadzić je do całkiem fajnego stanu w 6-8h.

    To takie moje skromne zdanie w tym temacie. Z racji tego, że zajmuję się tym zawodowo, to muszę być zaopatrzony w kilka maszyn i kilka alternatywnych past. Każdy lakier jest inny i sprawdzają się na nim inne systemy, dla tego ja zawsze robię na kawałku jednego elementu próbę. Dajmy na to odcinam taśmą 1/4 maski i lecę standardowo pastą cutingową, potem wykończeniową i pod lampą patrzę co wychodzi. Jeśli jest ok, to śmigam całe auto. Jeśli nie to kombinuję z podmianą pasty cutingowej. Jeśli nie pomaga, to wchodzę z cięższymi działami typu różne berety czy dyski polerskie- wycinają sporo głębokich rys, ale zostawiają dużo mikrorys, więc praktycznie zawsze po nich tą samą pastą trzeba przelecieć całą furę na białej gąbce.

    Podsumowując- jeśli nie mamy bardzo zniszczonego lakieru, to do domowego użytku- 2-4 razy w roku w zupełności wystarczy jakaś przyzwoita maszyna typu Dual Action, a czy będzie to Kraus za 600zł czy jakiś zamiennik za 400 i czy skok maszyny będzie 15 czy 21- nie ma to większego znaczenia. Oglądałem kilka zamienników innych firm i od Kraussa z zewnątrz różniły się tylko naklejką z logiem i kolorem dysku, więc śmiem twierdzić że może to produkować jeden i ten sam chińczyk... Do tego kupujemy twardą i miękką gąbkę i 2 pasty- cutingową i wykończeniową usuwającą hologramy. Trizact P3000 kosztuje koło 30-40zł i też warto go kupić, bo na prawdę super matowi i wycina rysy, a ja od pół roku pracuję na jednym i nie mogę go zużyć. Co do past, to litrowa butelka wystarcza mi na kilkanaście samochodów, no ale znam przypadki że ludzie zużywali całą butlę na jedno auto... Ponadto trzeba się zaopatrzyć w kilka miękkich ściereczek z mikrofibry (od 10zł/szt- tańsze raczej są zbyt ostre i nie nadają się do lakieru)- ja przy jednym aucie potrzebuję od 2 do 4- każdy element po każdej paście trzeba w miarę dokładnie wytrzeć z nadmiaru pasty. Do tego można się też zaopatrzyć w alkohol izopropylowy (IPA). Rozcieńczamy z wodą destylowaną 1:1 i przelewamy do spryskiwacza. Świetnie zmywa resztki pasty- przydaje się zwłaszcza na początku gdy robimy test jaki efekt daje pasta. Po przemyciu IPĄ widać co tak na prawdę się dzieje na lakierze :) Co do tematu oświetlenia- mógłbym pisać drugie tyle co już napisałem, ale chyba szkoda Waszego czasu. Są specjalne lampy oświetleniowe, ale kosztują po 300-400zł i trzeba mieć co najmniej dwie, żeby z dwóch kątów oświetlić element. Do domowego garażu wystarczy halogen na statywie (najlepiej 2 halogeny na belce). Mogą być zwykłe palnikowe, ale Led jest lepszy (koniecznie z zimną barwą- o wiele lepiej widać rysy), niestety 3-4 krotnie droższy, ale zużywa mniej prądu i się tak nie nagrzewa. Budżetowa wersja to jednak 2x 300W halogen na belce na statywie (ok 100zł w castoramie). Do punktowego sprawdzania czy są rysy albo hologramy, świetnie sprawdza się zwykła LEDowa latarka w telefonie- z racji tego że ma 1 diodę, rzuca tylko jeden punkt na lakier i widać dokładnie jak rozprasza się światło i czy zostały jakieś hologramy. Byleby nie świecić zbyt blisko elementu. Optymalnie z odległości 50-70cm, nie mniej. Można oczywiście kupić za kolejne kilkadziesiąt czy 100zł specjalną latarkę, ale do domowego użytku nie ma sensu.

    Co do samego polerowania czy matowienia- polecam zorganizować sobie element typu drzwi czy maska, najlepiej z jakimś wystającym przetłoczeniem i poświęcić nawet kilka godzina na zabawę, próbowanie i wyczucie maszyny. Można bez obaw docisnąć mocniej i sprawdzić w którym momencie zedrzecie lakier. Chociaż na maszynie DA jest to praktycznie niemożliwe. Prędzej zgrzejecie białą gąbkę i zrobi się z niej taki miękki faflok. Tylko że w wtedy nadaje się jedynie do kosza. Ale można pobawić się z trizactem, porównać z matowieniem zwykłym PW2000, można samemu przelecieć gąbką do garów i porysować a potem próbować to usunąć. Zawsze lepiej uczyć się na czymś takim niż na własnym aucie ;)

    No to chyba tyle ode mnie, ciekawe czy ktoś dotrwał do końca tego eseju :P Gdyby były jakiekolwiek pytania odnośnie sprzętu, techniki polerowania, past, środków chemicznych czy innych detailingowych spraw to proszę pisać tutaj albo mailowo. Na ile umiem to chętnie pomogę :) Trochę już siedzę w tym temacie i mam jako taką wiedzę ;)
    Ex BMW: E34 525i '89, E38 740i '95, E38 750 iL '00

  2. #2
    Vip Vip Awatar Jey
    Dołączył
    Jan 2008
    Posty
    1,654
    BMW
    Zdrada na rzecz Jaguara X330 XJ6 4.0 Sovereign
    Skąd
    Kraków
    Jeśli masz 100% pewności że usunąłeś wszystkie rysy i nie zostawiłeś hologramów, to trzeba by nałożyć jakąś ceramikę. Może być Gtechniq C1 lub Serum Black, Nanoshine Ceramic Pro Light, Echelon Zen Xero, Williams Ceramic Coat. Wszystko zależy od budżetu (ceny od ok 200zł w górę) i od naszych umiejętności. Niektóre powłoki po nałożeniu można trzymać na aucie nawet do 10 minut zanim je zapolerujemy, więc tutaj jest luz, ale są też takie które trzeba bardzo szybko nałożyć na element i zapolerować max w 30-40 sekund, bo po tym czasie tak stwardnieje że będzie to mega długa i ciężka praca. A dla kogoś kto tego wcześniej nie robił- wręcz niewykonalna. Co do wydajności, to bywa różnie. Różnie też producenci podają, a w praktyce i tak wychodzi co innego. Z jednej firmy z buteleczki 30ml zrobimy spokojnie trzy auta, natomiast z innej z 50ml dwa. Ja mam w Krakowie swój zaufany sklep z wszelaką chemią do detailingu i wiem że chłopaki znają się na tym, a przede wszystkim testowali te produkty, więc faktycznie powiedzą co i jak się nakłada, jaką ma wydajność itp, a nie tylko powtarzają wyuczone dane z ulotki. Dla tego polecam znaleźć sobie taki sklep i poprosić o radę. Aha, obowiązkowo trzeba przed nałożeniem powłoki odtłuścić całą powierzchnię zmywaczem silikonowym lub IPĄ. Jedną ściereczką rozprowadzamy płyn na aucie a drugą wycieramy do sucha. Broń Boże nie robić tego jedną ściereczką. Całą potrzebną resztę jak aplikatory czy rękawiczki producencie dają w zestawie z powłoką. Trzeba mieć jeszcze jakąś dobrą miękką mikrofibrę do zapolerowania powłoki (ok 20-30zł) bo tego w zestawie przeważnie nie ma. Samo nakładanie jest dość proste. Najważniejszy jest etap dokładnego przygotowania powierzchni- wypolerowania, umycia, odtłuszczenia i usunięcia wszelkich pyłków i kurzu. Jeśli tu coś zrobimy nie tak, to ceramika skutecznie zabezpieczy nam to na lakierze na najbliższe 2 lata.

    Bardzo fajną alternatywą jest spray Sonax Profiline Polymer Netshield. Nie daje w prawdzie takiego zabezpieczenia na zarysowania jak ceramika ale, kosztuje 80-90zł, wystarcza na kilka aplikacji, dodaje lakierowi większego połysku i sprawia że jest gładszy, a co za tym idzie, dużo łatwiej jest zmywać zanieczyszczenia, które zwyczajnie nie przylegają tak mocno jak do zwykłego, niezabezpieczonego lakieru. Efekt utrzymuje się 3-4 miesiące. Po tym czasie nakładamy powłokę na nowo. Taki spray wystarcza na 5-6 aplikacji, czyli ok 1,5 roku. Do aplikacji wystarczy zwykły, miękki, okrągły pad z mikrofibry lub miękka ściereczka z mikrofibry. Do zapolerowania używamy jak zwykle miękkiej mikrofibry.

    No i oczywiście nie muszę chyba mówić, że nawet najdroższa i najlepsza powłoka nie ma sensu, jeśli myjemy auto pierwszą lepszą gąbką i szamponem. Nie wspomnę już o jeżdżeniu na szczotki. Warto zaopatrzyć się w wiaderko z separatorem zanieczyszczeń (najlepiej 2- w jednym płuczemy rękawicę, w drugim mamy płyn z szamponem, nie używamy ciepłej wody, bo niszczy rękawice wełniane. Tylko zimna lub letnia woda.), progi czy doły zderzaków myjemy specjalną gąbką z innego wiaderka. No i sam szampon musi mieć neutralne PH. O ile dobra ceramika jest odporna na lekko kwaśne czy zasadowe szampony, to wosk zmywa się po 1-2 myciach niewłaściwym szamponem.
    Ex BMW: E34 525i '89, E38 740i '95, E38 750 iL '00

  3. #3
    Vip Vip Awatar Jey
    Dołączył
    Jan 2008
    Posty
    1,654
    BMW
    Zdrada na rzecz Jaguara X330 XJ6 4.0 Sovereign
    Skąd
    Kraków
    To tak na szybko w kwestii powłoki:

    C-quartz: 30ml/249zl- 2 średnie auta, 50ml/339zl- 2 duże auta
    Ceramic Pro 50ml/349zl- 1 duże auto
    G-techniq C1: 30ml/260zl- 2 średnie auta, 50ml/410zl- 2 duże auta
    Oracle 30ml/310zl- 2 duże auta
    Optimum 10ml/269zl- 2-3 duże auta

    Podałem ceny detaliczne ze sklepu w Krakowie. Jeśli miałbym wybierać powłokę pod kątem stosunku cena-jakość-wydajność-łatwość aplikacji, skupiłbym się na G-techniq, Oracle lub Optimum. Ceramic pro i C-quartz wymagają pewnego doświadczenia w aplikacji.

    Można sobie od razu zrobić powłokę na felgi, np Slickrims. Tylko że kosztuje 250zl, ale wystarcza na ok 30 aut :) A efekt jest niewiarygodny. Każdy brud schodzi sam tylko pod ciśnieniem z karchera. Myjąc regularnie samochód, praktycznie nie trzeba używać żadnej chemii :)
    Ex BMW: E34 525i '89, E38 740i '95, E38 750 iL '00

Podobne wątki

  1. [karoseria] Detailing lakieru w Katowicach (to też tuning)
    Przez brunoz w dziale TUNING
    Odpowiedzi: 25
    Ostatni post / autor: 15-04-2013, 21:41
  2. CAR AUDIO
    Przez Czarny w dziale Diagnostyka / AUDIO / VIDEO / NAVI
    Odpowiedzi: 86
    Ostatni post / autor: 22-12-2009, 03:13
  3. Car-audio
    Przez michal77 w dziale Diagnostyka / AUDIO / VIDEO / NAVI
    Odpowiedzi: 39
    Ostatni post / autor: 29-09-2007, 13:45

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •